Adwent
 

Dominikański Ośrodek Liturgiczny - liturgia.pl

Adwent (z łac. adventus - przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia. Stanowi pierwszy okres w każdym nowym roku liturgicznym.

Adwent składa się z dwóch odrębnych okresów:
1. czasu, w którym kierujemy nasze serca ku oczekiwaniu powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów (okres od początku Adwentu do 16 grudnia włącznie);
2. czasu bezpośredniego przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, w której wspominamy pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię.
Zwornikiem wszystkich tekstów liturgii adwentowej obydwu części jest czytanie księgi proroka Izajasza. Czytanie to obrazuje tęsknotę za wyczekiwanym Mesjaszem.

Pierwsze ślady obchodzenia Adwentu spotykamy w IV w. między innymi w liturgii galijskiej i hiszpańskiej. Z pewnością Adwent nie istniał, dopóki nie ustalono stałej daty świąt Narodzenia Pańskiego. Została ona wyznaczona dopiero w II połowie IV wieku. W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego (choć nie jest ono określane mianem Adwentu) pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od dnia 17 grudnia do Epifanii (6 stycznia) gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia. W tradycji gallikańskiej Adwent miał charakter pokutny i ascetyczny (post, abstynencja, skupienie), co wspomina św. Hilary (+ 367). W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie od dnia św. Marcina (11 listopada) do Narodzenia Pańskiego. W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI wieku. Adwent miał tu charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem Alleluja, Te Deum laudamus, z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.
Od czasów św. Grzegorza Wielkiego (590-604) Adwent w Rzymie obejmował już 4 tygodnie. Był to czas bezpośredniego, liturgicznego przygotowania na obchód pamiątki historycznego przyjścia Chrystusa. Na początku IX w. Adwent nabiera także charakteru eschatologicznego - staje się czasem przygotowania na ostateczne przyjście Chrystusa. W wyniku połączenia tradycji gallikańskiej i rzymskiej ukształtował się Adwent, jaki przeżywamy do dziś - liturgicznie rzymski, a ascetycznie gallikański (kolor fioletowy, bez Gloria). Formę tę rozpowszechniały klasztory benedyktyńskie i cysterskie. W XIII w. znana ona była już w całym Kościele, do czego przyczyniły się nowe zakony, zwłaszcza franciszkanie.

Teksty liturgiczne Adwentu ukazują postacie Starego i Nowego Testamentu, przez których życie i działalność Bóg zapowiadał i przygotowywał świat na przyjście Jego Syna: Maryję, Jana Chrzciciela, Izajasza. Adwent to czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem i przygotowania się do niego przez pokutę i oczyszczenie. Dlatego Kościół zachęca do udziału w rekolekcjach, przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania. Adwent nie jest jednak w sensie ścisłym czasem pokuty, tak jak na przykład Wielki Post.

Jak czytamy w "Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza" z 1969 r.: "Adwent ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania".
W czasie całego Adwentu, poza niedzielami i uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia), odprawiane są Roraty. Ta bardzo dawna tradycja jest nadal w Polsce kultywowana. Roraty to Msze ku czci Najświętszej Maryi Panny, odprawiane wczesnym rankiem. Ich nazwa pochodzi od łacińskich słów pieśni często śpiewanej na ich początku - Rorate caeli desuper (Spuśćcie rosę, niebiosa). W czasie Rorat przy ołtarzu znajduje się dodatkowa, ozdobna świeca - symbolizuje ona obecność Maryi. Eucharystia rozpoczyna się przy zgaszonych światłach; zapalają się one dopiero podczas uroczystego hymnu "Chwała na wysokości Bogu". Jest to jeden z nielicznych przypadków w roku liturgicznym, kiedy hymn ten śpiewa się każdego dnia (chociaż wyłącznie podczas Rorat).
Według Abrahama Bzowskiego, dominikanina, wybitnego historyka Kościoła, początek Rorat w Polsce datuje się na XIII wiek. Ich odprawianie miał wprowadzić w Poznaniu książę Przemysł I Pobożny, a w Krakowie, na prośbę św. Kingi, Bolesław Wstydliwy. Największą popularność i szczyt rozwoju Roraty osiągają w XVI wieku. Codziennego udziału w tej Mszy świętej przestrzegali królowie Zygmunt Stary i Zygmunt August, królowa Bona, Anna Jagiellonka i Marysieńka Sobieska. Zygmunt I Stary i Anna, jego córka, starali się o to, aby w kaplicy królewskiej na Wawelu Roraty odprawiane były nie tylko w czasie Adwentu, ale przez cały rok raz na tydzień. Na ten cel przeznaczyli pewne fundusze i w 1545 roku utworzono, przy kaplicy zygmuntowskiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, specjalną kapelę śpiewaczą "rorantystów".
Z odprawianiem Mszy św. roratniej wiąże się zapalanie dodatkowej świecy. W dawniejszych czasach przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król, niosąc pięknie ozdobioną świecę, i stawiał ją na najwyższym lichtarzu na środku ołtarza. Podobne świece, lecz już nie ozdobione, przynosili do ołtarza prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop - przedstawiciele ówczesnych stanów. Każdy z nich, wręczając świecę celebransowi, odpowiadał na jego pytanie: "Gotowy jesteś na sąd Boży?" - "Gotów jestem na sąd Boży".
Od IX w. dla drugiej części Adwentu charakterystyczne są tzw. antyfony "O", ponieważ wszystkie rozpoczynają się od tej właśnie litery: O Sapientia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O Oriens, O Rex gentium, O Emmanuel. Tak uszeregował je Amalariusz z Metzu (+ 850). Oparte są one na obrazach i symbolach biblijnych. Antyfony te w tłumaczeniu polskim stanowią siedem kolejnych zwrotek dawno śpiewanej pieśni "Mądrości, która z ust Bożych wypływasz". Ich treść obrazuje tęsknotę Izraelitów za Mesjaszem. Stosowane były pierwotnie jako antyfony do Magnificat w Liturgii Godzin. W odnowionej liturgii zachowały swoje tradycyjne miejsce. Ponadto włączone zostały w Mszę świętą jako wersety aklamacji przed Ewangelią.

III Niedziela Adwentu jest nazywana Niedzielą Różową lub - z łaciny - Niedzielą GAUDETE. Nazwa ta pochodzi od słów antyfony na wejście: "Gaudete in Domino", czyli "Radujcie się w Panu". Szaty liturgiczne mogą być - wyjątkowo - koloru różowego, a nie, jak w pozostałe niedziele Adwentu, fioletowe. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi. Warto pamiętać, że oprócz Niedzieli Gaudete jest jeszcze tylko jedna okazja do używania szat liturgicznych koloru różowego - jest nią Niedziela LAETARE - IV Niedziela Wielkiego Postu.



Przejdź dalej:
Więcej informacji:

Kliknij tutaj - książka w księgarni Gloria24.pl
Kliknij tutaj - książka w księgarni tolle.pl
Kliknij tutaj - płyta CD Audio / MP3, audiobook
Kliknij tutaj - strona w Internecie


Dokumenty i nauczanie papieskie

Jan Paweł II
Bóg chce zamieszkać wśród ludzi
Anioł Pański, 7 grudnia 1997 r.
Jan Paweł II
Na szlaku do domu Ojca
Anioł Pański, 29 listopada 1998 r.
Jan Paweł II
Idźmy z radością ku Ojcu
Homilia w I Niedzielę Adwentu, 29 listopada 1998 r.
Jan Paweł II
Nadzieja jako oczekiwanie
i przygotowanie Królestwa Bożego

Audiencja generalna, 2 grudnia 1998 r.
Jan Paweł II
Szczególnie umiłowana przez Ojca
Anioł Pański, 8 grudnia 1998 r.
Jan Paweł II
Czas oczekiwania i nadziei
Anioł Pański, 5 grudnia 1999 r.
Jan Paweł II
Przygotujmy mieszkanie dla Chrystusa
Anioł Pański, 12 grudnia 1999 r.
Jan Paweł II
Bóg otworzył wszystkim drzwi do zbawienia
Anioł Pański, 19 grudnia 1999 r.
Jan Paweł II
Przygotujmy Chrystusowi miejsce w naszym sercu
Audiencja generalna, 20 grudnia 2000 r.
Jan Paweł II
Tajemnica Bożego Narodzenia
Anioł Pański, 24 grudnia 2000 r.
Jan Paweł II
Adwent głosi nadzieję
Anioł Pański, 2 grudnia 2001 r.
Jan Paweł II
Przez Maryję do Jezusa
Anioł Pański, 8 grudnia 2001 r.
Jan Paweł II
Dzień postu i błagania
Anioł Pański, 9 grudnia 2001 r.
Jan Paweł II
Radość serca
Anioł Pański, 16 grudnia 2001 r.
Jan Paweł II
Musimy być ludźmi pokoju
Audiencja generalna, 19 grudnia 2001 r.
Jan Paweł II
Chrystus nadzieją ludzkości
Anioł Pański, 1 grudnia 2002 r.
Jan Paweł II
Wyjdźmy na spotkanie Emmanuela
Anioł Pański, 18 grudnia 2002 r.
Jan Paweł II
Dar Boga dla ludzkości
Anioł Pański, 22 grudnia 2002 r.
Jan Paweł II
Oczekiwanie z nadzieją
Anioł Pański, 30 listopada 2003 r.
Jan Paweł II
Odnówmy naszą wiarę
Anioł Pański, 7 grudnia 2003 r.
Jan Paweł II
Adwent czasem nadziei
Audiencja generalna, 17 grudnia 2003 r.
Jan Paweł II
Chrystus przynosi zbawienie naszemu światu
Audiencja generalna, 22 grudnia 2004 r.
 
Benedykt XVI
Czas nadziei
Anioł Pański, 27 listopada 2005 r.
Benedykt XVI
Bóg przychodzi, aby nas wyzwolić od zła i śmierci
Nieszpory I Niedzieli Adwentu, 2 grudnia 2006 r.
Benedykt XVI
Bóg puka do drzwi naszych serc
Anioł Pański, 3 grudnia 2006 r.
Benedykt XVI
Pan daje czas, aby wszyscy mogli Go poznać
Nieszpory I Niedzieli Adwentu, 1 grudnia 2007 r.
Benedykt XVI
Radujcie się, bo Bóg jest blisko
Anioł Pański, 16 grudnia 2007 r.
Benedykt XVI
Kościół znakiem i narzędziem nadziei dla ludzi
Nieszpory I Niedzieli Adwentu, 1 grudnia 2007 r.
Benedykt XVI
Kosmiczny wymiar tajemnicy zbawienia
Anioł Pański, 21 grudnia 2008 r.
Benedykt XVI
Każdy człowiek potrzebuje nadziei
Anioł Pański, 29 listopada 2009 r.
Benedykt XVI
Mądrość Boża objawia się ludziom pokorym i prostym
Nieszpory dla środowisk akademickich Rzymu, 17 grudnia 2009 r.
Benedykt XVI
Szacunek dla każdego rodzącego się ludzkiego życia
Nieszpory I Niedzieli Adwentu, 27 listopada 2010 r.
Benedykt XVI
Człowieka poznaje się po jego oczekiwaniu
Anioł Pański, 28 listopada 2010 r.
Benedykt XVI
Adwentowa modlitwa do Boga Ojca
Anioł Pański, 27 listopada 2011 r.
Benedykt XVI
Dzieciątko jest znakiem cierpliwości Boga
Nieszpory dla środowisk akademickich Rzymu, 15 grudnia 2011 r.
Benedykt XVI
Świadkowie Boga, który jest blisko
Homilia podczas I Nieszporów Adwentu, 1 grudnia 2012 r.
Benedykt XVI
Maryja doskonale ucieleśnia ducha Adwentu
Anioł Pański, 2 grudnia 2012 r.
Benedykt XVI
Bierzmy przykład z Maryi Niepokalanej
Anioł Pański, 8 grudnia 2012 r.
Benedykt XVI
Dziewicy Adwentu powierzmy naszą drogę
na spotkanie z Panem
Anioł Pański, 9 grudnia 2012 r.
Benedykt XVI
Bóg będzie nas sądził według naszych czynów
Anioł Pański, 16 grudnia 2012 r.
Benedykt XVI
Tam, gdzie jest gościnność, tam jest Bóg i radość
Anioł Pański, 23 grudnia 2012 r.

Wokół Adwentu

liturgia.pl
Abecadło Adwentu
Biuletyn "Anamnesis" nr 28
Ojciec Święty o Adwencie
Biuletyn "Anamnesis" nr 12
Okres Adwentu i Bożego Narodzenia
wiara.pl
Słowniczek adwentowy
wiara.pl
Przewodnik po Adwencie
ks. Jan Augustynowicz
Adwent czasem czuwania
ks. Jacek Bąk
Tańczyć w Adwencie? Kwestia naszego sumienia
Bogdana Bochdan
Adwentowe rozmyślania
ks. Paweł Borto
Jaki adwent przeżywamy?
ks. Daniel Brzeziński
"Marana tha, Przyjdź, Panie Jezu!"

Część I
Część II
Część III
Robert Brzeziński
Przyjdź, Panie Jezu
Zdzisław Brzęk SDS
Przygotować drogę dla Pana
ks. Marek Chmielewski
Adwent "Leksykon duchowości katolickiej"
Katarzyna Czerniawska
Spuśćcie rosę, niebiosa
ks. Zbigniew Jan Czuchra MS
Adwentowe oczekiwanie
ks. Zbigniew Czuchra MS
Dumania adwentowe
ks. Paweł Drozd
Adwentowe zamyślenia nad Słowem

Część I
Część II
Część III
Część IV
Barbara Dziadura
Defekt żłóbka
dr Barbara Fedyszak-Radziejowska
Adwent nie jest czasem karnawału
ks. Czesław Galek
Oczekiwanie
ks. Czesław Galek
Spotkać Zbawiciela
Grzegorz Gęsikowski
Adwent
ks. Józef Górzyński
W radosnym oczekiwaniu
ks. Dariusz Gronowski
Czekamy na przyjście Chrystusa?
ks. Dariusz Gronowski
Błogosławiona, która uwierzyła
Anselm Grün OSB
Adwent - Nadejście
Anselm Grün OSB
Kiedy wsłuchuję się w Boga
ks. Aleksander Herba
Znaki na słońcu
ks. Tomasz Horak
Nadchodzi Jego moc
ks. Tadeusz Huk
Anioł posłany do każdego z nas
Jerzy Jankowski
Rozważania adwentowe
ks. Waldemar Karasiński
Czy to już?
Andrzej Kasperek
Wiara w początek bez końca
ks. Michał Kaszowski
Przyjście Chrystusa w chwale - paruzja
ks. Roman Kempny
Pan jest blisko
ks. Roman Kempny
Czy w tym roku inaczej?
Piotr Klejny
Adwentowe oczekiwanie
ks. Augustyn Kuczok SDS
Czuwajcie
ks. Dariusz Kwiatkowski
Adwent
ks. Dariusz Kwiatkowski
Przewodnicy po Adwencie
ks. Tadeusz Kwitowski
Huczne zabawy w Adwencie
Anna Litwin
Adwentowe medytacje o Duchu, Oblubienicy i Nadziei
ks. Paweł Maciaszek
Adwent - spróbujmy go przeżyć owocnie

Czuwajmy
Nawracajmy się
Radujcie się
ks. Mieczysław Maliński
Adwent - czekanie na Zbawiciela
Czesław Matuszewski
Trzy wielkie postaci Adwentu
ks. Zenon Mońka
Żyć duchem Adwentu
ks. Bogusław Nadolski
Adwent afirmacj

 

Pielgrzymka do Meksyku 

do Sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe 

MEXICO-CITY - XOCHIMILCO - GUADALUPE - TEOTIHUACAN - TULA - QUERETARO - MEXICO-CITY - TONANTZINTLA - PUEBLA -

JASKINIE CACAHUAMILPA - TAXCO - ACAPULCO - GUADALUPE - MEXICO-CITY

 

w terminie: 15.01 - 25.01.2023 r.                                                /11 dni/

 

Więcej informacji: Pielgrzymka do Meksyku - Biuro Podróży OLIMP

 

Link do kamery w Bazylice Matki Bożej w Guadalupe https://youtu.be/kyBlqfv3gF8 

 

1. Godz. 04:35 - odprawa bagażowa na lotnisku Okęcie w Warszawie. Godz. 06:05 wylot do AMSTERDAMU, przylot o 08:15, przesiadka, o godz. 14:30 wylot do Meksyku, lot trwa ok. 11 godz. 55 minut. Przylot do MEXICO-CITY o godz. 19:35 (czasu lokalnego, tzn. czas europejski + 7 godzin). Przejazd do hotelu, zakwaterowanie. Kolacja i nocleg.

 

2. Śniadanie. Zwiedzanie miasta MEKSYK - położonego na wys. 2240 m, na miejscu azteckiej XIV w. stolicy Tenochtitlan, powstałej na wyspach po środku słonego jeziora Texcoco. Hiszpanie pod wodzą Korteza w 1521 r. zdobyli i zburzyli azteckie miasto a jezioro osuszyli. Wzniesiono Katedrę, Pałac vice Króla, barokowe i neoklasyczne kościoły, klasztory i pałace - dziś stanowiące historyczne centrum, wpisane na Listę UNESCO. Zwiedzanie: Katedra WNMP, Msza św., Zócalo z Pałacem Prezydenckim (z zewnątrz); Muzeum Antropologiczne - jedna z najważniejszych na świecie kolekcji sztuki prekolumbijskiej. Po południu przejazd do dzielnicy „pływających ogrodów” XOCHIMILCO - zachowującej niegdyś powszechne, sztuczne wysepki ”chinampas”, na których uprawiano warzywa, kwiaty, kukurydzę. Przejażdżka kolorową łodzią po kanałach przy akompaniamencie muzyki i śpiewu mariachis. Kolacja. Powrót do hotelu, nocleg.

 

3. Śniadanie. Przejazd do GUADALUPE - Sanktuarium, gdzie miały miejsce objawienia Maryi oraz znajduje się zostawiony na tilmie indianinowi św. Juanowi Diego 12 grudnia 1531 r. cudowny wizerunek Matki Bożej. Sanktuarium MB z Guadalupe odwiedza 18-20 milionów osób, co czyni je największym katolickim sanktuarium na świecie. Zwiedzanie: Stara i nowa Bazylika Matki Bożej z Guadalupe i wzgórze Tepeyac, połączone ze Mszą św., Wolny czas na zakup pamiątek. Przejazd do położonych w porośniętej agawami i nopalami dolinie piramid w TEOTIHUACAN, wg wierzeń prekolumbijskich „miejsca gdzie rodzą się bogowie”. Zwiedzanie: Piramida Słońca, Piramida Księżyca. Kolacja. Powrót do hotelu, nocleg.

 

4. Śniadanie. Przejazd do TULI - stolicy cywilizacji Tolteków VIII-X w., ludów zamieszkujących rozległe obszary Mezoameryki, od środkowego Meksyku aż po Kanał Panamski, które zdołały stworzyć sieć miast, terenów rolniczych i ważnych ośrodków kultu m.in. boga Quetzalcoatla. Zwiedzanie strefy archeologicznej z piramidami oraz słynnymi posągami atlantów. Przejazd do QUERETARO - miasta, które odegrało znaczącą rolę w historii Meksyku, jednego z najpiękniejszych miast kolonialnych. Spacer po starówce: Klasztor św. Krzyża - wzniesiony w miejscu bitwy Indian Otomi w 1531 r. z wojskami Korteza, którą zakończyło cudowne ukazanie się na niebie znaku Krzyża św. i św. Jakuba Apostoła. Potem jeden z najstarszych ośrodków kształcenia misjonarzy w Ameryce. Msza Święta. Kolacja. Powrót do hotelu w mieście MEKSYK, nocleg.

 

5. Śniadanie. Przejazd malowniczą drogą w otoczeniu najsłynniejszych wulkanów Meksyku: Iztaccihuatl i Popocatepetl do stanu PUBELA. Wizyta w wiosce TONANTZINTLA w Kościółku Santa Maria Tonantzitla w stylu baroku indiańskiego. Przejazd do miasta PUEBLA - zwiedzanie najbardziej hiszpańskiego miasta Meksyku. Stare miasto jest wpisane na Listę UNESCO: Zócalo, Katedra Niepokalanego Poczęcia NMP, Kościół św. Dominika z Kaplicą Różańca św., Targ Parian z wyrobami rzemiosła: oryginalna ceramika „Talavera”, wyroby ze skóry, miedzi, tekstylia i słodycze. Msza św. Kolacja i nocleg.

 

6. Śniadanie. Przejazd do stanu Guerrero, na teren Parku Narodowego Jaskiń Cacahuamilpa, położonego w górach Sierra Madre del Sur. Zwiedzanie JASKINI CACAHUAMILPA, należącej do najpiękniejszych na świecie, utworzonej przez podziemne rzeki: Chontacoatlan i San Jeronimo. W wąwozie prowadzącym do jaskinii można dostrzec drzewa kakaowca, drzewa fikowca amate oraz kwitące bromelie. Spacer 2 km podziemną trasą i podziwianie podświetlonych różnorodnych nacieków jaskiniowych o kształcie przypominających np. pielgrzymów, szopkę, parę zakochanych, butelkę szampana i wiele innych. Po południu przejazd do słynącego ze srebrnych wyrobów jubilerskich miasta TAXCO. Wjazd garbusami na punkt widokowy, z którego rozciąga się wspaniały widok na kolonialne miasto. Msza św. Kolacja i nocleg.

 

7. Śniadanie. Zwiedzanie TAXCO - położone na wys. 1727-1931 m n. p. m. miasto, o tradycjach górniczych. Od XVI w. w regionie wydobywa się złoto, srebro, ołów, miedź, cynk oraz występują złoża: andezytu, obsydianu i piaskowca, od lat 30-tych XX w. tutejsze wyroby jubilerskie rozsławił Wilhelm Spratling. Kolonialny rynek Taxco leży w miejscu dawnych sztolni, przy wąskich i krętych uliczkach tłoczą się białe domy kryte czerwoną dachówką z urokliwymi patio. Spacer po uliczkach oraz wizyta w barokowym Kościele św. Priscylii i św. Sebastiana - wzniesionym w XVIII w. przez wdzięcznego za życiową fortunę właściciela kopalni José de la Borda. Msza Święta. Czas wolny na zakupy w warsztatach oferujących wyroby ze srebra. Przejazd do ACAPULCO - słynnego kurortu nad Oceanem Spokojnym (Pacyfikiem) i możliwość kąpieli. Nocleg.

 

08. ACAPULCO - pobyt all inclusive. Plażowanie nad Oceanem z możliwością skorzystania z wycieczek fakultatywnych.

 

09. Śniadanie. Do południa plażowanie w ACAPULCO. Późny obiad. Przejazd do miasta MEKSYK(bez kolacji) na nocleg.

 

10. Śniadanie. Przejazd do Bazyliki Matki Bożej w GUADALUPE - zwiedzanie Sanktuarium. Msza Święta. Czas na modlitwę i ostatnie zakupy pamiątek. Kolacja w restauracji. Przejazd na lotnisko. Wylot ok. godz. 21:55. Lot powrotny do Europy trwa ok. godz. 10 godz. 10 min.

 

11. Przylot do Amsterdamu o godz. 15:05. Przesiadka. Wylot do Warszawy o godz. 21:30, przylot do Warszawy o 23:25.

 

Cena: 4800 zł + 1100 USD/os.              grupa min. 30 osób

 

ŚWIADCZENIA ZAWARTE W CENIE:

- bilety lotnicze, opłaty lotniskowe, (limity: bagaż podręczny 12 kg, bagaż rejestrowany 23 kg),

- śniadania i kolacje wg programu, w hotelu w Acapulco all inclusive (śniadania, obiady i kolacje i drinki lokalne w cenie),

- noclegi w hotelach 4*; w Acapulco hotel 4* położony bezpośrednio przy plaży (lokalny standard),

- opieka polskojęzycznego przewodnika na całej trasie, opieka pilota z BP OLIMP, bilety wstępu,

- rezerwacja miejsc w kościołach lub w hotelach dla potrzeb codziennej Mszy Świętej,

- składka na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (13 zł/os), - sładka na Turystyczny Fundusz Pomocowy (13 zł/os),

- ubezpieczenie SIGNAL IDUNA KL 100000 €, NNW 15000 zł, bagażu 2000 zł.

 

CENA NIE ZAWIERA:

- obowiązkowe napiwki dla kierowcy i przewodnika meksykańskiego (30 USD/os.),

- dojazdu na/z lotnisko Okęcie w Warszawie,

- wycieczek fakultatywnych:

rejs na Lagunę Coyuca 70 USD/os., wycieczka i rejs po Zatoce Acapulco i pokaz skoków z La Quebrada 60 USD/os,

- dodatkowych polis ubezpieczeniowych (dla chętnych, jednakże powinny być wykupione w dniu zawarcia umowy-zgloszenia):

- polisy ubezp. od kosztów rezygnacji z przyczyn losowych - ok. 280 zł,

- polisy ubezp. od kosztów rezygnacji z przyczyn losowych lub z powodu choroby przewlekłej ok. 445 zł/os.,

- polisy ubezp. od kosztów rezygnacji z przyczyn losowych, choroby przewlekłej, lub SARS-COV ok. 590 zł/os.,

- polisy od kosztów rezygnacji z przyczyn losowych, choroby przew., SARS-COV, kwarantanny ok. 680 zł/os.,

- kosztów ewetualnych testów na Cov-19, na razie nie są wymagane (08.07.2022),

- dopłaty do pokoju 1 os. 350 USD.

 

W Meksyku nie ma możliwości rezerwacji pokoi 3 os.

 

Informacje i zapisy tel: 883 555 550 lub 695 938 110.

 

Zapisy tylko z zaliczką 2000 zł+100 USD/os., wpłata 1000 USD do 10 września, dopłata 2800 zł/os do 30 listopada b.r.

Bank PKO BP S.A. I Oddz. Lublin, nr konta zł nr 29 1020 3147 0000 8502 0143 9736,

nr konta dolarowego: PL 48 1020 3147 0000 8502 0178 258, SWIFT BPKOPLPW

 

UWAGA: W razie rezygnacji uczestnika do 102 dni przed wylotem linie lotnicze potrącają 500 zł/os., od 101 do 32 dni przed wylotem potrącenie wynosi 1500 zł/os., od 31 dnia przed wylotem potrącenie wyniesie za pełen bilet lotniczy ok. 4200 zł + koszty zamówionych świadczeń w Meksyku. W razie znalezienia osoby na swoje miejsce, zamiana lub korekta imienia i nazwiska do dn. 03 stycznia 2023 r. jest bezpłatna. Po tym terminie wystawiane są bilety, wystawione bilety są bezzwrotne. Zmiany są niemożliwe, bilet przepada a linie obciążają za pełen koszt zamówionego biletu. Cena biletu może ulec zmianie

w zależności od cen paliw, sytuacji gospodarczej na świecie.

 

Uczestnicy powinni posiadać PASZPORT WAŻNY MIN. 6 MIESIĘCY ponad okres trwania pielgrzymki. Kapłani powinni dostarczyć do BP OLIMP czytelny skan ważnej legitymacji kapłańskiej lub celebretu, a następnie zabrać oryginał ze sobą na pielgrzymkę. Uczestnicy powinni dostarczyć xero/skan paszportów do organizatora lub do BP OLIMP, ul. Kościelna 5/lok. 4 najpóźniej do 10 grudnia 2022 r.

 

Z uwagi na znaczny koszt pielgrzymki, osobom niepewnym co do swoich planów życiowych i zdrowotnych zalecamy rozważenie zakupu ubezpieczenia od rezygnacji, którego koszt wynosi ok. 280-680 zł. Polisa powinna być wykupiona i opłacona w dniu podpisania umowy-zgłoszenia udziału w pielgrzymce.

 

Prosimy o zapoznanie się z aktualnymi informacjami o podróżach do Meksyku https://www.gov.pl/web/meksyk/idp

 

Więcej informacji: https://www.olimp.lublin.pl/pielgrzymki/pielgrzymki-lotniczne/pielgrzymka-do-meksyku-i-guadalupe


Czytelnia

Modlitwa różańcowa

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013


RóżaniecRóżaniec jest jedną z najbardziej popularnych modlitw na świecie. Znany jest - jeśli idzie o formę - od bardzo dawna w religiach Dalekiego Wschodu, w prawosławiu i oczywiście w katolicyzmie. Zwyczaj odmawiania różańców sięga czasów przed narodzeniem Chrystusa. W 1849 r. odkryto wśród ruin starożytnej Niniwy w ręku niewiasty coś w rodzaju różańca. Posążek pochodził z VIII, a może nawet IX w. przed Chrystusem. "Różańce" stosowali powszechnie w Indiach wyznawcy Wisznu i Siwy, także wyznawcy Buddy, lamowie w Tybecie, a nawet mahometanie w Syrii i północnej Afryce.
Różaniec miał też różne formy. W Chinach np. były nim sznury z węzłami (tzw. sznury mnemotechniczne). Podobną formę miały sznury bramińskie. Najstarsza wzmianka o nich pochodzi z II w. po Chrystusie (księga Athararedd). Różaniec indyjskich siwaitów (czcicieli Siwy) miał formę sznurków z nanizanymi perełkami owocu aksza i składał się z 32, 64, 84 lub 108 paciorków. Podobne różańce mieli i mają dotąd mnisi buddyjscy. Różańce te ułatwiały modlitwę, zwłaszcza gdy pewne formuły stale się powtarzały. Czytamy o pierwszych pustelnikach, że wyznaczali sobie do codziennego odmawiania po 100 i więcej Ojcze nasz czy innych pacierzy.
Sozomenos i Palladiusz (w. V) podają, że pierwsi chrześcijanie dla łatwiejszego zapamiętania ilości wyznaczonych sobie pacierzy liczyli je na palcach, potem posługiwali się kamykami. Tak czynił św. Paweł Pustelnik, który na 300 kamykach liczył 300 Ojcze nasz. Metodę udoskonalono, posługując się sznurkami z węzłami lub sznurkami z nanizanymi na nich pętelkami czy kawałkami drewna. Taki różaniec miał posiadać św. Pachomiusz (+ 346) i św. Benedykt z Nursji (+ 547). W grobie św. Gertrudy z Nivelles (+ 658) znaleziono sznurek z nawleczonymi kulkami. Byłby to więc najstarszy chrześcijański znaleziony różaniec. Najdawniejszy z zachowanych różańców pochodzi jednak dopiero z XIII w. Znaleziono jego rzeźbę na nagrobku Gerarda, rycerza zakonu templariuszy (+ 1273). Sznur przedstawia 158 nanizanych na nim paciorków. Około roku 1500 pojawiają się różańce, na które składają się paciorki ułożone w dziesiątki.

Modlitwą najwcześniej i najpowszechniej odmawianą była Modlitwa Pańska. Kiedy powstały zakony, reguła zobowiązywała kapłanów do codziennego odmawiania 150 psalmów. Braci zakonnych natomiast zobowiązywano do odmawiania 150 Ojcze nasz. Dlatego tak ułożone modlitwy nazywano Psałterzem braci. Tak było u benedyktynów jeszcze w XI, u templariuszy - w XII, a nawet w XIII wieku.
Od XII w. rozpowszechnił się w Kościele zwyczaj odmawiania Pozdrowienia Anielskiego. Wprowadzono je najpierw w formie antyfony do oficjum o Najświętszej Maryi Pannie w wieku XI, w tym samym czasie w modlitwie Anioł Pański, wreszcie jako odrębną modlitwę, powtarzaną wiele razy. Składała się ona początkowo jedynie ze słów anioła Gabriela: "Zdrowaś, Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami" (Łk 1, 28). Potem zaczęto dodawać słowa, wypowiedziane do Maryi przez św. Elżbietę: "I błogosławiony owoc żywota Twojego" (Łk 1, 42). Tak było aż do wieku XII. Potem zaczęto dodawać słowa następne: "...Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen". Od XV w. ta forma przyjęła się już powszechnie w Kościele na Zachodzie. Zatwierdził ją św. Pius V w 1566 r., a w 1568 r. wprowadził ją do brewiarza.
Ze średniowiecza pochodzi zwyczaj częstego powtarzania Pozdrowienia Anielskiego. Pustelnik Aybert z Hennegau (+ 1140) miał zwyczaj codziennie odmawiać je 150 razy. Za każdym razem przyklękał, a na końcu padał na twarz. Różaniec w postaci wielokrotnego odmawiania Pozdrowienia Anielskiego upowszechniał św. Dominik Guzman, założyciel Zakonu Kaznodziejskiego (dominikanów), dlatego nazywa się go ojcem różańca do Najświętszej Maryi Panny.
Nie jest to jednak ścisłe. Różaniec bowiem w obecnej formie ustalił się dopiero w XV w. dzięki innemu dominikaninowi, bł. Alanusowi a la Roche (van den Clip), który żył w latach 1428-1475. On ustalił nazwę "Psałterz Maryi", jak też i liczbę 150 Zdrowaś, które podzielił na dekady (dziesiątki), każda przeplatana Modlitwą Pańską. On też założył pierwsze bractwo różańcowe w Douai w 1470 r. W 1464 r. ukazała mu się Maryja. Poleciła mu propagować w swym imieniu różaniec i zakładać bractwa różańcowe. Przekazała mu również 15 obietnic dla tych, którzy będą odmawiać różaniec:

  1. Ktokolwiek będzie mi służył przez odmawianie różańca świętego, otrzyma wyjątkowe łaski.
  2. Obiecuję moją specjalną obronę i największe łaski wszystkim tym, którzy będą odmawiać różaniec.
  3. Różaniec stanie się bronią przeciw piekłu, zniszczy, pomniejszy grzechy, zwycięży heretyków.
  4. Spowoduje on, że cnoty i dobre dzieła zakwitną; otrzyma on od Boga obfite przebaczenie dla dusz; odciągnie serca ludu od umiłowania świata i jego marności; podniesie je do pożądania rzeczy wiecznych.
  5. Dusza, która poleci mi się przez odmawianie różańca, nie zginie.
  6. Ktokolwiek będzie odmawiał różaniec i odda się rozmyślaniu nad jego świętymi tajemnicami, nigdy nie będzie pokonany przez niepowodzenia. Bóg nie będzie karał w swojej sprawiedliwości, nie zginie śmiercią niespodziewaną, jeżeli będzie sprawiedliwym, wytrwałym w łasce Bożej i będzie godnym życia wiecznego.
  7. Ktokolwiek będzie miał prawdziwe nabożeństwo do różańca - nie umrze bez sakramentów Kościoła.
  8. Wierni w odmawianiu różańca będą mieli w życiu i przy śmierci światło Boże i pełnię Jego łaski.
  9. Uwolnię z czyśćca tych, którzy mieli nabożeństwo do różańca świętego.
  10. Wierne dzieci różańca zasłużą na wysoki stopień chwały w niebie.
  11. Otrzymacie wszystko, o co prosicie przez odmawianie różańca.
  12. Wszystkich, którzy rozpowszechniają różaniec, będę wspomagała w ich potrzebach.
  13. Otrzymałam od mojego Boskiego Syna obietnicę, że wszyscy obrońcy różańca będą mieli za wstawienników cały Dwór Niebieski w czasie życia i w godzinę śmierci.
  14. Wszyscy, którzy odmawiają różaniec, są moimi synami i braćmi mojego Jedynego Syna Jezusa Chrystusa.
  15. Nabożeństwo do mojego różańca jest wielkim znakiem przeznaczenia do nieba.
RóżaniecNiemniej żarliwie nową formę modlitwy wprowadzali dominikanie: Michał Francois, a przede wszystkim Jakub Spranger (w. XV). Dzięki nim, jak też dzięki poparciu wielu zakonów i hierarchów, modlitwa różańcowa stała się własnością całego Kościoła łacińskiego w wieku XVI, a bractwa różańcowe spotykamy we wszystkich krajach, gdzie tylko dominikanie mieli swoje placówki.
Z wolna zaczęto także wprowadzać do różańca tajemnice ku rozważaniu życia Chrystusa Pana i Maryi. W XVI w. ustalono ostatecznie 15 tajemnic i podzielono je na 5 radosnych, 5 bolesnych i 5 chwalebnych. Bulle papieskie, począwszy od papieża Sykstusa IV (+ 1484), wspominają o różańcu złożonym jedynie z 15 Ojcze nasz i 150 Zdrowaś. Dopiero bulla św. Piusa V z 17 marca 1569 r. po raz pierwszy zwraca uwagę, że rozważanie tajemnic z życia Pana Jezusa jest warunkiem koniecznym dla utrzymania odpustów. Ten zwyczaj utrwalił się szczególnie po zwycięstwie w bitwie pod Lepanto 7 października 1571 r., po której Pius V wprowadził święto Matki Bożej Różańcowej.
Obok różańca "dominikańskiego" zaczęły pojawiać się przeróżne koronki. Szczególną sławę zdobyły sobie koronki zakonu serwitów i franciszkanów ku czci 7 Boleści i 7 Radości Najświętszej Maryi Panny. Bardzo je propagowali bernardyni, a w Polsce bł. Władysław z Gielniowa (1440-1505).
Modlitwę różańcową popularyzowali liczni święci. Św. Stanisław Kostka (+ 1568) prosił, by przy śmierci dano mu do rąk różaniec, bo to najmilsza pamiątka od niebieskiej Matki. Św. Teresa z Avila (+ 1582) jako siedmioletnia dziewczynka z bratem wyszukiwała w ogrodzie ustronie, gdzie odmawiała z nim różaniec. Św. Karol Boromeusz (+ 1584) był jednym z najżarliwszych propagatorów bractw różańcowych. Św. Filip Nereusz (+ 1595) nawet w nocy nie rozstawał się ze swoim różańcem. Św. Franciszek Salezy (+ 1622) i św. Joanna de Chantal (+ 1541) ślubem zobowiązali się do codziennego odmawiania różańca. Św. Józef Kalasanty (+ 1648), św. Jan de la Salle (+ 1719) i św. Jan Bosko (+ 1888) wprowadzili codzienne odmawianie cząstki różańca świętego nie tylko w swoich rodzinach zakonnych, ale także wśród wychowanków. Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort nosił przy sobie stale u pasa duży różaniec, podobnie św. Alfons Liguori (+ 1787).
Najwięcej do rozpowszechnienia modlitwy różańcowej w Kościele przyczynili się jednak papieże. Wśród nich pierwsze miejsce ma papież Klemens VIII (+ 1605), który wydał 19 bulli zachęcających wiernych do odmawiania tej modlitwy, oraz papież Leon XIII. W latach 1883-1898 wydał on aż 12 urzędowych pism dotyczących różańca świętego. Można je nazwać encyklopedią różańcową. Łącznie w całym swoim pontyfikacie zostawił on 22 oficjalne dokumenty dotyczące różańca. On też wprowadził nabożeństwa różańcowe w październiku. Pius XI i Pius XII codziennie ze swoimi domownikami odmawiali różaniec. Pius XI wydał osobny dokument O Różańcu Najświętszej Maryi Panny (z 29 września 1937 r.). Papieże Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II niejeden raz w swoich publicznych przemówieniach zachęcali wiernych do ukochania tej modlitwy.

Jan Paweł II i różaniec

W 2002 r. Jan Paweł II listem Rosarium Virginis Mariae dołączył do różańca także czwartą część - tajemnice światła (chrzest Chrystusa, pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, głoszenie Królestwa i wzywanie do nawrócenia, przemienienie na górze Tabor oraz ustanowienie Eucharystii). Ogłosił także czas od października 2002 do października 2003 Rokiem Różańca Świętego i wezwał wszystkich wierzących do częstszej i bardziej gorliwej modlitwy różańcowej.
Do odmawiania różańca kilkakrotnie wzywała także Matka Boża w czasie swych objawień, m.in. w Lourdes (1858), w La Salette, w Fatimie (1917), w Beauraing (1932) i w Banneux (1933).




Różaniec nie może zastąpić Mszy świętej czy uczestnictwa w innych celebracjach liturgicznych; nie stanowi konkurencji ani dla Liturgii Godzin, ani dla koronki do Miłosierdzia Bożego, ani dla innych form kultu. Jest natomiast wspaniałym i potężnym sposobem przeżywania naszej wiary w żywej łączności z Maryją, wraz z którą wędrujemy po drogach tajemnic naszego odkupienia. Zachęcamy do wytrwałej modlitwy różańcowej, szczególnie w październiku - powierzajmy Matce Bożej Ojca Świętego i wszystkie bliskie jego sercu sprawy.

Za odmówienie w całości (i bez przerwy) przynajmniej jednej części różańca (pięciu dziesiątek) w kościele, kaplicy publicznej, w rodzinie, wspólnocie zakonnej czy pobożnym stowarzyszeniu, połączone z rozmyślaniem nad rozważanymi tajemnicami można uzyskać odpust zupełny (odmówienie poza tymi miejscami lub wspólnotami - odpust cząstkowy). Więcej na temat odpustów - w naszej Czytelni.

Więcej o różańcu - kliknij:

  • Dokumenty i nauczanie papieskie o Różańcu
  • O historii Różańca
  • O modlitwie różańcowej
  • Rozważania tajemnic różańcowych

Więcej informacji:

Kliknij tutaj - książka w księgarni Gloria24.pl
Kliknij tutaj - książka w księgarni tolle.pl
Kliknij tutaj - płyta CD Audio / MP3, audiobook
Kliknij tutaj - strona w Internecie


Dokumenty i nauczanie papieskie o Różańcu

Salvatore M. Perrella OSM
Różaniec w nauczaniu papieży
od Leona XIII do Jana Pawła II
Pius XI
Encyklika Ingravescentibus malis o Różańcu świętym NMP
Castel Gandolfo, 29.09.1937
Jan Paweł II
List Apostolski Rosarium Virginis Mariae o Różańcu świętym
Watykan, 16.10.2002
Jan Paweł II
Modlitwa różańcowa
Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański", 10.10.1999
Jan Paweł II
Rok Różańca
Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański", 27.10.2002

O historii Różańca

Różańcowy Serwis Internetowy
Święty Jacek Odrowąż i różaniec
Różańcowy Serwis Internetowy
Bł. Alan de Rupe
Obietnice różańcowe dane bł. Alanowi de Rupe
Cud dzięki modlitwie - Lepanto
Cud dzięki modlitwie - Filipiny
Cud dzięki modlitwie - Hiroszima i Nagasaki
Marcin Lisak OP
Październik miesiącem różańca świętego
ks. Andrzej Zagórski MS
Leon XIII - papież różańcowy
prof. Riccardo Barile
Historia różańca: od początków do jego aktualnej formy
ks. Paweł Borto
"Odmłodzić" różaniec

O modlitwie różańcowej

ks. Paweł Maciaszek
Czas Różańca
ks. Dariusz Gronowski
Na zakończenie Roku Różańca
św. Tomasz z Akwinu
Maria - "od wewnątrz oświetlona"
Thomas Philippe OP
Mądrość różańca

Wstęp i spis treści
Rekolekcje w płaszczyźnie serca
Ewangeliczne błogosławieństwa
Logika miłości w tajemnicach radosnych
Tajemnice bolesne: 7 słów Jezusa na krzyżu
ks. Józef Kudasiewicz
Różaniec streszczeniem całego przesłania Ewangelii
ks. Józef Kudasiewicz
Różaniec modlitwą kontemplacyjną
ks. Józef Kudasiewicz
Różaniec modlitwą mistyczną
ks. Józef Kudasiewicz
Różaniec a problemy życia ludzkiego
ks. Józef Kudasiewicz
Jak dobrze odmawiać różaniec?
ks. Józef Kudasiewicz
Pomoce do dobrego odmawiania różańca
ks. Józef Kudasiewicz
"Z Maryją kontemplować Chrystusa"
 
św. Ludwik Maria Grignion de Montfort
Tajemnica różańca świętego

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort był niestrudzonym apostołem pobożności maryjnej. Dzięki jego pismom i pracy duszpasterskiej nastąpił rozwój nabożeństw maryjnych w Kościele. Święty wywarł znaczący wpływ na duchowość maryjną Jana Pawła II. "Tajemnica różańca świętego" to jego podstawowe dzieło wprowadzające w modlitwę różańcową. Święty podkreśla, że Różaniec to niezwykły dar, który Bóg ofiarował Kościołowi. Ta modlitwa stanowi bardzo skuteczną broń w walce ze złem. Autor omawia wszystkie elementy Różańca, ukazuje ich duchowe znaczenie, przedstawia wiele historycznych przykładów nawrócenia dzięki modlitwie różańcowej.
praca zbiorowa
Opowiadania różańcowe

Jeżeli świadectwa zapisane w tej książce zbliżą kogoś do Boga i Maryi, ukażą piękno modlitwy różańcowej, pomogą w zgiełku życia odnaleźć drogę jasną i prostą, to spełni ona swoją rolę.
ks. Janusz Kumala MIC
Różaniec i kontemplacja

Książka stanowi głęboki i kompetentny komentarz do listu apostolskiego Jana Pawła II Rosarium Virginis Mariae. Ukazuje starotestamentowe korzenie medytacji różańcowej, jej więź z lectio divina, a także z medytacją przez Maryję (Maryja jako "Pamięć Kościoła") tajemnic Chrystusa, w którą to medytację włącza się różaniec. Wskazuje na różaniec jako metodę kontemplacji i drogę do modlitwy mistycznej. Zatrzymuje się również nad pytaniem o różaniec jako praktykę pobożną, mającą także cechy modlitwy liturgicznej.
 
ks. Ireneusz St. Bruski
Z Maryją kontemplować Jezusa
ks. Edmund Boniewicz
Weźmy do ręki różaniec
Aleksandra Felenzer
Jak modlić się na różańcu?
bp A. Śmigielski, bp P. Skucha, bp A. Długosz
Trójgłos o różańcu
bp Edward Dajczak
Z różańcem na spotkanie Boga
Małgorzata Zalewska
Jak paciorki różańca...
Krystyna Dolczewska
Drewniany różaniec
Opowieść o różańcu dedykowana wszystkim,
którzy nie lubią różańca
kard. Francis George
Różaniec splata nasze życie z życiem Jezusa i Maryi
Grzegorz Gęsikowski
Różaniec Święty
Krystyna Dolczewska
Dzieci różańcowe
Helena Kupiszewska
Modlitwa różańcowa w obozie koncentracyjnym
ks. Tadeusz Czakański
Różaniec modlitwą sercą
ks. Zenon Mońka
Różaniec święty
ks. Teofil Siudy
Modlitwa o sercu chrystologicznym
ks. Tomasz Stroynowski
Dlaczego Maryja wzywa nas do odmawiania Różańca?
ks. Tomasz Stroynowski
Różaniec
Jacek Salij OP
Dominikanie - zakon Matki Bożej Różańcowej
Katarzyna Woynarowska
Gdzie jest twój różaniec?
ks. Waldemar Wesołowski
Różaniec - wieniec z róż dla Maryi
Barbara Sawic
Różaniec - modlitwa codzienna
Stanisław Gołąb OP
Modlitwa różańcowa
Wojciech Prus OP
Różaniec - modlitwa ludzi ubogich
Stanisława Czepińska
Przez różaniec do świętości
ks. Roman Kempny
Prostota i głębia
Radio Watykańskie
Różaniec - modlitwa przebywania z Jezusem

Rozważania tajemnic różańcowych

s. Judyta
Jakie znaczenie mają tajemnice światła?
bp Kazimierz Romaniuk
Tajemnice światła
bp Zygmunt Zimowski
"Tajemnice światła to skrawek nieba na ziemi"
ks. Józef Kudasiewicz
Tajemnice publicznego życia Jezusa w różańcu
ks. Józef Kudasiewicz
Chrzest Jezusa w Jordanie
ks. Józef Kudasiewicz
Jezus objawia swoją chwałę w Kanie Galilejskiej
ks. Józef Kudasiewicz
Jezus głosi Królestwo Boże i wzywa do nawrócenia
ks. Józef Kudasiewicz
Przemienienie Pana Jezusa na Górze Tabor
ks. Józef Kudasiewicz
Ustanowienie Eucharystii
ks. Adam Galek
Tajemnice Światła
bp Paweł Socha
Tajemnice światła
ks. Robert Strus
Tajemnice radosne
ks. Robert Strus
Tajemnice światła
ks. Robert Strus
Tajemnice bolesne
ks. Robert Strus
Tajemnice chwalebne
 
ks. Jan Glapiak
Różaniec z Matką Bożą uzdrowieniem chorych

Modlitewnik zawiera rozważania dotyczące poszczególnych tajemnic, biblijną litanię chorych, cytaty z Pisma Świętego. Książeczka ta jest pomocą zarówno dla tych, odmawiają i rozważają różaniec w domu, jak i dla tych, którzy uczestniczą we wspólnych nabożeństwach różańcowych.
ks. Edward Staniek
Różaniec - Rozważania, historia, łaski

Różaniec jest odpowiedzią na wszystko. Pomaga właściwie spojrzeć na własne życie, odrzucić pragnienia, porzucić egoizm. Jest on bronią przeciwko złu, a każde Zdrowaś, Maryjo – różą, którą ofiarowujemy Królowej Niebios. Nie sposób zliczyć wszystkich ocalonych, uzdrowionych i nawróconych dzięki odmawianiu tej modlitwy, bo jak obiecała Matka Boża: "Dusza, która poleci mi się przez odmawianie różańca, nie zginie".
ks. Marek Dziewiecki
Modlitwa różańcowa dla rodzin

Modlitwa różańcowa to rozważanie z Maryją wielkich dzieł Boga, który rozumie i kocha człowieka. Wspólne odmawianie różańca to szkoła Bożej mądrości i miłości, która jest fundamentem trwałej i szczęśliwej rodziny.
praca zbiorowa
Różaniec

Rozważania bp. Jana Szkodonia (cz

Czytelnia

14 sierpnia
Święty Maksymilian Maria Kolbe,
prezbiter i męczennik

Zobacz także:

Święty Maksymilian Maria Kolbe
Rajmund Kolbe urodził się w Zduńskiej Woli koło Łodzi 8 stycznia 1894 r. Był drugim z kolei dzieckiem, jego rodzice trudnili się chałupniczym tkactwem. Rodzina posiadała tylko jedną, dużą izbę: w kącie stał piec kuchenny, z drugiej strony cztery warsztaty tkackie, a za przepierzeniem była sypialnia. We wnęce znajdowała się na stoliku figurka Matki Bożej, przy której rodzina rozpoczynała i kończyła modlitwą każdy dzień.
Rodzice, chociaż ubodzy, byli jednak przesiąknięci duchem katolickim i polskim. Należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Ojciec Rajmunda bardzo czynnie udzielał się w parafii. Należał do konspiracji i swoim synom często czytał patriotyczne książki. Pierwsze nauki Rajmund pobierał w domu. Nie było bowiem wtedy szkół polskich, a rodzice nie chcieli posyłać dzieci do szkół rosyjskich. Rajmund sam więc uczył się czytania, pisania i rachunków. Wkrótce zaczął pomagać rodzicom w sklepie. Zdradzał bowiem zdolności matematyczne.
Od najwcześniejszych lat Rajmund wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Jako mały chłopiec kupił sobie figurkę Niepokalanej. Nie był jednak chłopcem idealnym. Pewnego dnia na widok swawoli syna matka odezwała się do niego z wyrzutem: "Mundziu, co z ciebie będzie?" Chłopak zawstydził się i spoważniał; odtąd zaczął oddawać się modlitwie przy domowym ołtarzyku. Miał ok. 12 lat, kiedy prosił Matkę Bożą, aby Ona sama odpowiedziała mu, kim będzie. Jak opowiadał później mamie, pokazała mu się wtedy Maryja trzymająca dwie korony: jedną białą i drugą czerwoną, i zapytała, czy chce je otrzymać. "Biała miała oznaczać, że wytrwam w czystości, czerwona - że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła". Działo się to w kościele parafialnym w Pabianicach.
W roku 1907 w parafii pabianickiej po raz pierwszy od dziesiątków lat odbywały się misje. Prowadził je franciszkanin, o. Peregryn Haczela ze Lwowa. Na jednej z nauk misjonarz zachęcił chłopców, by wstąpili do zakonu św. Franciszka. Nauki zakonnicy udzielali za darmo w gimnazjum we Lwowie. Pod wpływem przeprowadzonej misji Rajmund ze swoim starszym bratem, Franciszkiem, postanowił wstąpić do franciszkanów konwentualnych. Za pozwoleniem rodziców obaj udali się do małego seminarium we Lwowie. W rok potem (1908) poszedł w ich ślady także najmłodszy brat, Józef. W gimnazjum Rajmund wybijał się w matematyce i fizyce.

Święty Maksymilian Maria Kolbe i jego współbraciaBędąc w gimnazjum, Rajmund postanowił zbrojnie walczyć dla Maryi. Wkrótce jednak doszedł do przekonania, że takiej walki nie da się połączyć ze stanem duchownym, który chciał obrać. Postanowił więc zrezygnować z powołania duchownego i kapłańskiego. W tej krytycznej chwili zjawiła się we Lwowie jego matka i wyznała obu synom, że postanowiła z ojcem poświęcić się na służbę Bożą. Matka miała wstąpić do benedyktynek we Lwowie, a ojciec - do franciszkanów w Krakowie. Rajmund ujrzał w tym wyraźną wolę Bożą i uznał, że jego przeznaczeniem jest pozostanie w zakonie. Poprosił więc o przyjęcie do nowicjatu, który rozpoczął 4 września 1910 r. Przy obłóczynach otrzymał zakonne imię Maksymilian.
W tym czasie Maksymilian przeżywał okres skrupułów. Dzięki roztropności spowiednika i przełożonych rychło się z nich wyleczył. W rok potem złożył czasowe śluby (5 września 1911 r.). Po nowicjacie ukończył ostatnią, ósmą klasę gimnazjalną i zdał maturę. Jesienią 1912 r. udał się na dalsze studia do Krakowa. Przełożeni, widząc jego wyjątkowe zdolności, wysłali go jednak na studia do Rzymu, gdzie zamieszkał w Międzynarodowym Kolegium Serafickim. Równocześnie uczęszczał na wykłady na Gregorianum. Tam studiował filozofię (1912-1915), a potem, już w samym Kolegium Serafickim, teologię (1915-1919). Studia wyższe ukończył z dwoma dyplomami doktoratu: z filozofii i teologii. W wolnych chwilach oddawał się ulubionym studiom fizycznym. Napisał wtedy artykuł pt. Etereoplan o pojeździe międzyplanetarnym, który zaprojektował w oparciu o newtonowskie prawo akcji i reakcji.
1 listopada 1914 r. złożył profesję uroczystą, czyli śluby wieczyste, przybierając sobie imię Maria. Ulubioną lekturą Kolbego były wówczas Dzieje duszy, napisane przez św. Teresę od Dzieciątka Jezus. Rozczytywał się w nich i pogłębiał swoje życie wewnętrzne. Duże wrażenie uczyniła także na nim lektura dzieła św. Gemmy Galgani Głębia duszy. Nie rozstawał się również z tekstem św. Alfonsa Marii Liguori Uwielbienia Maryi i św. Ludwika Marii Grignion de Monfort O ofiarowaniu się Jezusowi przez Maryję.
Kiedy wybuchła I wojna światowa, klerycy spod zaboru austriackiego otrzymali rozkaz natychmiastowego opuszczenia Rzymu i powrotu do rodzinnego kraju. Kolbe wyjechał do San Marino, gdzie starał się o przedłużenie paszportu na odbywanie dalszych studiów w Rzymie. Wkrótce otrzymał wiadomość, że jego brat, Franciszek, opuścił zakon i wstąpił do polskich legionów. Po wojnie Franciszek założył rodzinę i pracował jako nauczyciel, organista, a w końcu jako urzędnik państwowy. Zginął w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, zapewne w roku 1943. Także ojciec Maksymiliana wstąpił do legionów i zginął w potyczce między Olkuszem a Miechowem (1914).
W duszy Maksymiliana powstała walka, czy i on nie powinien iść w ich ślady. Doszedł jednak do przekonania, że więcej dla ojczyzny uczyni jako kapłan. 29 listopada 1914 r. otrzymał święcenia niższe, a 28 października 1915 r. na Uniwersytecie Gregoriańskim obronił pracę doktorską z wynikiem summa cum laude (z wyróżnieniem).

Święty Maksymilian Maria Kolbe i Rycerz NiepokalanejPod wpływem szeroko zakrojonej akcji antykatolickiej, której był świadkiem w Rzymie, po naradzie ze współbraćmi i za zgodą swego spowiednika, Maksymilian Maria założył Rycerstwo Niepokalanej (Militia Immaculatae). Celem tego stowarzyszenia była walka o nawrócenie schizmatyków, heretyków i masonów. Dla realizacji tego celu członkowie Rycerstwa mieli się oddawać na całkowitą i wyłączną służbę Maryi Niepokalanej i codziennie powierzać Jej los grzeszników. Temu programowi Maksymilian poświęcił się odtąd z całym zapałem i pozostał mu wiernym aż do śmierci. Wkrótce po założeniu Rycerstwa napisał list do przełożonego generalnego franciszkanów, o. Dominika Tavaniego, z prośbą o błogosławieństwo.
8 października 1917 r. otrzymał święcenia diakonatu, a 28 kwietnia 1918 r. w kościele św. Andrzeja della Valle święcenia kapłańskie z rąk kard. Bazylego Pompilego. Mszę prymicyjną odprawiał w kościele i przy ołtarzu, gdzie w 1842 r. Niepokalana objawiła się Alfonsowi Ratisbonnowi. 22 lipca 1919 r. o. Maksymilian Kolbe ukończył wydział teologiczny - również ze stopniem naukowym doktora.
W roku 1919, po siedmiu latach pobytu w Rzymie, o. Maksymilian wrócił do Polski. Postanawił dołożyć wszystkich sił, aby stała się ona królestwem Maryi. Przełożeni przeznaczyli go na nauczyciela historii Kościoła w seminarium zakonnym w Krakowie. Zaczął werbować kleryków do Milicji Niepokalanej. Do najgorliwszych apostołów należał o. Katarzyniec, zmarły w opinii świętości. Jego proces beatyfikacyjny jest w toku. Maksymilian miał wówczas 26 lat. Do Milicji Niepokalanej zaczęli napływać nie tylko klerycy i franciszkanie, ale również ludzie świeccy. Maksymilian zbierał ich w jednej z sal przy kościele franciszkanów i wygłaszał do nich referaty o Niepokalanej, oddaniu się Jej, o życiu wewnętrznym. Niestety, rozwijająca się gruźlica zmusiła przełożonych, by wysłali go na trzy miesiące do Zakopanego. Tam odprawił rekolekcje. Kiedy nastąpiła wyraźna poprawa, wrócił do Krakowa. Kiedy jednak choroba powróciła, prowincjał wysłał go ponownie do Zakopanego, zabraniając mu wszelkiej pracy apostolskiej. Przebywał tam przez osiem miesięcy, po czym przełożeni za radą lekarzy przenieśli go do Nieszawy. Z końcem października 1921 r. powrócił do Krakowa. 2 stycznia 1922 r. otrzymał z Rzymu upragnione zatwierdzenie Milicji Niepokalanej. W tym samym miesiącu zaczął wydawać w Krakowie miesięcznik pod znamiennym tytułem Rycerz Niepokalanej, który z czasem zdobędzie sobie niezmiernie wielką popularność w Polsce i za granicą.
Święty Maksymilian Maria KolbePrzełożeni, zaniepokojeni w ich mniemaniu zbyt szeroko zakrojoną akcją o. Kolbego, przenieśli go do Grodna. Jednak i tu rozpoczętego dzieła szerzenia Milicji Niepokalanej i rozpowszechniania Rycerza Niepokalanej franciszkanin nie zaniechał. Zdobył małą maszynę drukarską i wśród współbraci znalazł ochotnych pomocników. Zaczął także werbować powołania do pracy wydawniczej. Dzięki temu Rycerz stale zwiększał swój nakład. W ciągu pięciu lat (1922-1927) z 5.000 wzrósł on do 70.000 egzemplarzy! Na pięciolecie pisma o. Kolbe otrzymał wiele listów gratulacyjnych od biskupów oraz błogosławieństwo papieża Piusa XI z licznymi odpustami i łaskami, o które dla swojego związku prosił.
Gdy w klasztorze grodzieńskim pole do pracy okazało się zbyt ciasne, o. Maksymilian Maria za pozwoleniem przełożonych zaczął oglądać się za nową placówką. Książę Jan Drucki-Lubecki ofiarował mu w okolicach Warszawy pięć morgów pola ze swego majątku Teresin. Ojciec Kolbe zjawił się w późniejszym Niepokalanowie 6 sierpnia 1927 r. i postawił tam figurę Niepokalanej. Z pomocą oddanych sobie współbraci i okolicznej ludności zabrał się też do budowy kaplicy. Postawiono także drewniane baraki, do których wniesiono maszyny. Przenosiny miały miejsce 21 listopada 1927 r. - w święto Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.
Kiedy dzieło w Niepokalanowie doszło do pełni rozwoju, za zezwoleniem generała zakonu o. Kolbe w towarzystwie czterech braci zakonnych udał się do Japonii, aby tam szerzyć wielkie dzieło (26 lutego 1930 r.). W drodze zatrzymał się w Szanghaju. Znany chiński katolik Lo-Pa-Hong z miejsca zaofiarował mu dom, maszyny drukarskie i motor oraz zapewnił utrzymanie zakonnikom. Niestety tamtejszy biskup wyraził stanowczy sprzeciw. O. Kolbe udał się więc do Japonii. W niezmiernie ciężkich warunkach, bez żadnej pomocy miejscowego biskupa w Nagasaki, o. Kolbe rozpoczął pracę wydawniczą. W trzy miesiące później miał już własną drukarnię i dom. Pierwszy numer Rycerza japońskiego (Seibo no Kishi) ukazał się w nakładzie 18.000 egzemplarzy. Drugi numer, listopadowy, miał już nakład 20.000, a grudniowy - 25.000. W 1931 r. Maksymilian nałożył habit franciszkański pierwszemu Japończykowi. Dał mu na imię Maria. W tym samym roku nabył pod klasztor dziki stok góry, gdzie wystawił pierwszy własny budynek. Tak powstał japoński Niepokalanów (Mugenzai no Sono - Ogród Niepokalanej). W roku 1934 poświęcono tam także nowy kościół.
W roku 1936 japoński Niepokalanów był już na tyle okrzepły, że o. Kolbe mógł go opuścić. Na kapitule prowincjalnej został bowiem wybrany przełożonym Niepokalanowa w Polsce. Po sześciu latach nieobecności wrócił do kraju. Sława Niepokalanowa rosła. Co roku zgłaszało się ok. 1800 kandydatów. O. Kolbe osobiście przyjmował zgłaszających się. Stosował surową selekcję. Przyjmował około 100. Głównym warunkiem przyjęcia było pragnienie świętości. W roku 1939 Niepokalanów liczył już 13 ojców, 18 kleryków-nowicjuszów, 527 braci profesów, 82 kandydatów na braci i 122 chłopców w małym seminarium. Rycerz Niepokalanej osiągnął nakład 750 tys. egzemplarzy. Rycerzyk Niepokalanej i Mały Rycerzyk Niepokalanej miały łączny nakład 221 tys. egzemplarzy, Mały Dziennik - nakład codzienny 137 tys., a niedzielny - 225 tys. egzemplarzy. Ponadto drukowano Informator Rycerstwa Niepokalanej, Biuletyn Misyjny i Echo Niepokalanowa. Kalendarz Niepokalanej liczył w 1937 r. 440 tys. egzemplarzy nakładu. Od roku 1938 Niepokalanów miał własną radiostację, której sygnałem była melodia Po górach, dolinach.

Święty Maksymilian Maria Kolbe1 września 1939 r. wybuchła druga wojna światowa. Już 12 września Niepokalanów dostał się pod okupację niemiecką. 19 września gestapo aresztowało mieszkańców Niepokalanowa, którzy nie zdołali na czas uciec lub uciekać nie chcieli. W obozie tymczasowym w Lamsdorf (Łambinowice), a potem w Amteitz (Gębice) franciszkanie pozostawali od 24 września do 8 listopada. Było tam 14 tys. więźniów. Głód i robactwo dawało się bardzo we znaki. Esesmani bili więźniów i poniewierali ich. 9 listopada przewieziono franciszkanów do Ostrzeszowa. W samą zaś uroczystość Niepokalanej (8 grudnia) nastąpiło zwolnienie wszystkich z obozu.
O. Kolbe natychmiast wrócił do Niepokalanowa i na nowo zorganizował wszystko od początku w warunkach o wiele trudniejszych. Trzeba było przygotować ok. 3 tys. miejsc dla wysiedlonych Polaków z województwa poznańskiego, wśród których było ok. 2 tys. Żydów. Ojciec Maksymilian znowu zdołał skupić dokoła siebie wielu współbraci. Nie mogąc wydawać żadnych pism, zorganizował nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu i otworzył warsztaty dla ludności: kuźnię, blacharnię, dział naprawy rowerów i zegarów, dział fotografii, zakład krawiecki i szewski, dział sanitarny itp.
17 lutego 1941 r. w Niepokalanowie ponownie zjawiło się gestapo i zabrało o. Kolbego i 4 innych ojców. Wywieziono ich do Warszawy. O. Kolbego umieszczono na Pawiaku. Strażnik na widok zakonnika w habicie z koronką u pasa zapytał, czy wierzy w Chrystusa. Kiedy otrzymał odpowiedź "wierzę", wymierzył mu silny policzek. To powtórzyło się wiele razy, ale o. Kolbe nie ustąpił. Wkrótce jednak zabrano mu habit i nakazano wdziać strój więźnia. 28 maja 1941 r. został wywieziony do Oświęcimia wraz z 303 więźniami. Tu otrzymał na pasiaku numer 16670. Przydzielono go do oddziału "Krwawego Krotta", znanego kryminalisty. Pewnego dnia Krott tak skatował o. Kolbego, że był cały pokrwawiony. Kazał jeszcze wymierzyć mu 50 razów. Przekonany, że nie żyje, kazał przykryć go gałęziami. Koledzy jednak wyciągnęli go i umieścili w rewirze. Cierpiał strasznie, ale wszystko znosił heroicznie, dzieląc się nawet swoją głodową porcją z innymi. Współwięźniów pocieszał i zachęcał do oddania się w opiekę Niepokalanej.
Pod koniec lipca 1941 roku z bloku, w którym był o. Kolbe, uciekł jeden z więźniów. Rozwścieczony Rapportführer Karol Frotzsch zwołał na plac apelowy wszystkich więźniów z bloku i wybrał dziesięciu, skazując ich na śmierć głodową. Wśród nich znalazł się także Franciszek Gajowniczek, który osierociłby żonę i dzieci. Wtedy z szeregu wystąpił o. Kolbe i poprosił, aby to jego skazano na śmierć w miejsce Gajowniczka. Na pytanie kim jest, odpowiedział, że jest kapłanem katolickim. Poszedł więc z 9 towarzyszami do bloku 13, zwanego blokiem śmierci. Przyzwyczajony do głodu, przez dwa tygodnie pozostał żywy bez kruszyny chleba i kropli wody. Wreszcie hitlerowcy dobili go zastrzykiem fenolu. Stało się to dnia 14 sierpnia 1941 roku. Była to wigilia uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Ciało o. Maksymiliana zostało spalone w krematorium.
Dzięki ofierze o. Maksymiliana Franciszek Gajowniczek zmarł dopiero w 1995 r. w wieku 94 lat. 17 października 1971 r. Paweł VI dokonał osobiście w sposób uroczysty beatyfikacji o. Maksymiliana w obecności wielu dziesiątków tysięcy wiernych z całego świata i ponad 3 tys. pielgrzymów z Polski. Kanonizacji dokonał 10 października 1982 r. św. Jan Paweł II. Podczas swej II pielgrzymki do Ojczyzny nawiedził Niepokalanów 18 czerwca 1983 r., gdzie odbyły się historyczne uroczystości pokanonizacyjne.


Święty Maksymilian Maria Kolbe

Święty Maksymilian Maria Kolbe jest patronem archidiecezji gdańskiej i diecezji koszalińskiej oraz - jak powiedział św. Jan Paweł II - "naszych trudnych czasów".

W ikonografii św. Maksymilian przedstawiany jest w habicie franciszkańskim lub w więziennym pasiaku, czasem z numerem obozowym 16670 na piersi. Towarzyszy mu Maryja Niepokalana. Jego atrybutem jest korona z drutu kolczastego lub dwie korony - czerwona i biała.




Więcej informacji:

Kliknij tutaj - książka w księgarni Gloria24.pl
Kliknij tutaj - książka w księgarni tolle.pl
Kliknij tutaj - płyta CD Audio / MP3, audiobook
Kliknij tutaj - strona w Internecie

Paweł VI
Homilia podczas beatyfikacji
17 października 1971 r.
Episkopat Polski
List o beatyfikacji o. Maksymiliana Kolbe
4 września 1971 r.
kard. Stefan Wyszyński
Prymas Polski przed beatyfikacją o. Maksymiliana
"Przewodnik Katolicki", 19 września 1971 r.
kard. Stefan Wyszyński
Zwyciężył nienawiść - wygrał wojnę
Przemówienie podczas audiencji dla Polaków
18 października 1971 r.
kard. Karol Wojtyła
Znak naszej epoki
"Tygodnik Powszechny" z okazji beatyfikacji o. Maksymiliana
kard. Karol Wojtyła
Konferencja prasowa przed beatyfikacją
Rzym, 14 października 1971 roku
Józefa Hennelowa
Beatyfikacja ojca Maksymiliana w Rzymie
Relacja zamieszczona w "Tygodniku Powszechnym"
Jan Paweł II
Homilia wygłoszona na terenie
byłego obozu koncentracyjnego Oświęcim-Brzezinka
7 czerwca 1979 r.
Jan Paweł II
Męczennik miłości
Homilia podczas kanonizacji o. Maksymiliana
11 października 1982 r.
Jan Paweł II
Anioł Pański w dniu kanonizacji o. Maksymiliana
11 października 1982 r.
kard. Franciszek Macharski, Jan Paweł II
Audiencja dla Polaków
11 października 1982 r.
Jan Paweł II
Homilia wygłoszona w Niepokalanowie
18 czerwca 1983 r.
Jan Paweł II
Św. Maksymilian, oddany syn Maryi
Anioł Pański, 15 sierpnia 2001 r.
bp Tadeusz Rakoczy
List przed obchodami 60. rocznicy męczeńskiej śmierci
św. Maksymiliana Marii Kolbego
Bielsko-Biała, 14 lutego 2001 r.
bp Tadeusz Rakoczy
List na obchody 60. rocznicy męczeńskiej śmierci
św. Maksymiliana Marii Kolbego
Bielsko-Biała, 25 lipca 2001 r.
 
franciszkanie.pl
Św. Maksymilian Kolbe
Nasza Arka 08/2001
Święty Maksymilian Maria Kolbe

Początek drogi do świętości
Rycerstwo Niepokalanej
Regulamin życia
Pierwsze wydanie Rycerza Niepokalanej
Budowa Niepokalanowa
Z życia Niepokalanowa
Św. Maksymilian o modlitwie
Wydawca i dziennikarz
Maryja Niepokalana
Krzyż
Ostatni etap
W obronie różańca
Relacje współwięźniów
On kochał wszystkich
Odniósł duchowe zwycięstwa
Męczennik miłości
Niepokalanów dzisiaj
Dzieło Niepokalanej i św. Maksymiliana
Litania do św. Maksymiliana
wiara.pl
Św. Maksymilian: Kapłan i męczennik
wiara.pl
Chronologia życia i działalności św. Maksymiliana
o. Roman Aleksander Soczewka OFMConv
Uśmiech ojca Maksymiliana
ks. Manfred Deselars
Śmierć na co dzień
Czy św. Maksymilian popełnił samobójstwo?
Tomasz Gołąb
Święty numer 16670
Krzysztof Przygoda
Sanktuaria św. Maksymiliana
ks. Tomasz Jaklewicz
Święty maksymalista
ks. Łukasz Jaksik
Jestem kapłanem katolickim...
abp Janusz Bolonek
Maksymilian - jak miłość

Część pierwsza
Część druga
Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Oświęcimiu
Życie i dzieło św. Maksymiliana Marii Kolbego
Sławomir Lepczyński
O. Maksymilian Maria Kolbe, franciszkanin
Rycerstwo Niepokalanej
Serwis informacyjny
katolik.pl
Rycerstwo Niepokalanej
Mariusz Trojnar
Nowenna za wstawiennictwem św. Maksymiliana
Radio Watykańskie
Świadectwo więźnia obozu koncentracyjnego
o św. Maksymilianie Marii Kolbe (format Real Audio)
O św. Maksymilianie i Franciszku Gajowniczku
mówi współwięzień obozu w Oświęcimiu
 
br. Francis Mary Kalvelage FI
Święty od Niepokalanej

Maksymilian Kolbe wzbudza dwie przeciwne reakcje - od czci należnej "świętemu naszych trudnych czasów” do oskarżeń o antysemityzm czy o herezję w nauczaniu o Maryi. W takim razie nie powinien być nigdy kanonizowany przez Kościół! Tak się jednak składa, że oskarżający o. Kolbe o fanatyzm są jednocześnie bardzo uprzedzeni do Kościoła katolickiego - obiektu ich wzgardy i nienawiści. Ignorują fakty i tworzą fałszywy obraz człowieka, którego katolicy czczą jako świętego. Nie przeczy się dziś, że św. Maksymilian postąpił heroicznie oddając życie za współwięźnia w Auschwitz. Jednak ten kapłan, czciciel Maryi, apologeta, lojalny syn Kościoła niezbyt pasuje do zeświecczonego społeczeństwa, które oddzieliło Boga od życia codziennego. Odstaje od wygodnych, światowych standardów - od naszej "kultury śmierci", stanowiąc prawdziwe zagrożenie dla królestwa księcia tego świata oraz tych, którzy odrzucają Chrystusa Zbawiciela i Maryję Niepokalaną.
ks. Józef Orchowski
Modlitewnik - św. Maksymilian M. Kolbe

Osoba św. Maksymiliana nie przeminęła, ale wciąż żyje w naszym narodzie. Głosił on, że tylko miłość jest twórcza. Jego heroizm miłości jest kwiatem i owocem pracy całego życia całkowicie poświęconego służbie Bogu, Niepokalanej i bliźniemu. Poprzez krótką biografię, wybrane myśli, oraz wypowiedzi o nim Autor pragnie jeszcze bardziej przybliżyć wszystkim patrona trudnych czasów, aby poprzez modlitwy wypraszać wszelkie łaski za jego wstawiennictwem.

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2014


Ponadto dziś także w Martyrologium:
W Aipamei, w Syrii - św. Marcela, męczennika. Zginął w zamieszkach wznieconych przez pogan około roku 390.

W Einsiedeln, w Szwajcarii - bł. Ewrarda, opata. Jakkolwiek w miejscu tym zastał on wielu pustelników, uważany bywa za właściwego założyciela opactwa i ośrodka, znanego dziś szeroko w świecie katolickim. Zmarł w roku 958.

oraz:

św. Atanazji, wdowy (+ IX w.); bł. Elżbiety Renzi, zakonnicy (+ 1859); św. Euzebiusza, prezbitera (+ IV/V w.); bł. Sanctesa z Monte Fabri, zakonnika (+ 1390); św. Ursyniusza, męczennika (+ koniec III w.)

Wyślij do nas maila

 

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG

Dlaczego lipiec jest miesiącem Przenajświętszej Krwi Chrystusa?

PRECIOUS BLOOD OF CHRIST

Fr Lawrence Lew, O.P. | Flickr CC BY-NC-ND 2.0

Istnieje pewien kult, szczególnie w Kościele katolickim, związany z męką Jezusa Chrystusa – to kult Jego Najświętszej Krwi.

To forma uczczenia ofiary Jezusa i tego, że On przelał swoją krew dla zbawienia ludzkości. Poza tym, Krew Jezusa jest obecna wśród nas dzięki Eucharystii. Możemy ją przyjmować wraz z Ciałem Chrystusa w Komunii podczas mszy świętej, pod postacią chleba i wina.

W ciągu wieków Kościół powoływał wiele świąt na cześć Najświętszego Serca, jednak dopiero w XIX stuleciu ustalił jedno powszechne święto.

1 lipca – święto Krwi Chrystusa

Podczas Pierwszej Wojny Włoskiej o Niepodległość, w 1849 roku, papież Pius IX przebywał na wygnaniu w Gaecie. Razem z nim był tam również Giovanni Merlini, trzeci superior generalny sercanów.

 

Jeszcze w czasie trwania zawieruchy wojennej Marlini zasugerował papieżowi Piusowi IX utworzenie uniwersalnego święta na cześć Najświętszej Krwi. Chodziło o to, aby błagać o niebiańską pomoc Boga, która zakończy wojnę i przywróci pokój Rzymowi. Później, 30 czerwca 1849 roku, Pius IX złożył deklarację, że zamierza ustanowić święto na cześć Najświętszej Krwi. Wojna wkrótce się skończyła, a on sam w niedługim czasie wrócił do Rzymu.

10 sierpnia papież oficjalnie ogłosił, że pierwsza niedziela lipca będzie poświęcona Przenajświętszej Krwi Jezusa Chrystusa. W późniejszym czasie papież Pius X ogłosił dzień 1 lipca jako stałą datę tego święta.




Czytaj także:
Jak Polacy ratowali kult Najświętszego Serca Pana Jezusa

Zmiany w kulcie po soborze

 

Po Soborze Watykańskim II święto to zostało usunięte z kalendarza liturgicznego. Natomiast ustalono mszę wotywną ku czci Przenajświętszej Krwi. Może być ona celebrowana w lipcu, jak również w większości pozostałych miesięcy roku.

Dlatego cały miesiąc lipiec jest tradycyjnie poświęcony Przenajświętszej Krwi Chrystusa. Zatem katolików zachęca się, aby medytowali nad głębią ofiary Jezusa, który przelał swoją krew dla ludzkości.

Poniżej znajduje się modlitwa otwierająca mszę wotywną, a także dodatkowa modlitwa, którą można użyć jako osobistą medytację lub modlitwę na miesiąc lipiec.

Modlitwa z mszy wotywnej ku czci Przenajświętszej Krwi

Boże, który przez Najświętszą Krew Twojego Jednorodzonego Syna odkupiłeś cały świat, zachowaj w nas działanie Twego miłosierdzia, abyśmy czcząc nieustannie misterium naszego zbawienia, mogli zasłużyć na jego dobre owoce. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który żyje i króluje w jedności z Duchem Świętym, Bóg jedyny na wieki wieków, Amen.

Panie, przyjęci do Twojego świętego stołu, z radością czerpiemy wodę ze źródeł Zbawcy: prosimy Ciebie – niech Twoja krew sprawi, że wytryśnie w nas źródło wody na życie wieczne. Amen.

Zobacz wideo o relikwiach Krwi Chrystusa


EUCHARYSTIA

Czytaj także:
Czego mężczyźni mogą nauczyć się z Eucharystii? 7 lekcji od Jezusa




Czytaj także:
5 inspirujących cytatów o potędze i pięknie męki Jezusa

Tags:
 
 

Lipiec – miesiąc poświęcony Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa

Do czasu reformy kalendarza liturgicznego po Soborze Watykańskim II w dniu 1 lipca obchodzona była uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa. Obecnie obchód ten został w Kościele powszechnym złączony z uroczystością Najświętszego Ciała Chrystusa (zwaną popularnie Bożym Ciałem), zachował się jedynie – na zasadzie pewnego przywileju – w zgromadzeniach Księży Misjonarzy i Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa.

Najdroższa Krew ChrystusaDo dziś istnieją kościoły pod wezwaniem Najdroższej Krwi Chrystusa. Jak Boże Ciało jest rozwinięciem treści Wielkiego Czwartku, tak uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa była jakby przedłużeniem Wielkiego Piątku. Ustanowił ją dekretem Redempti sumus w roku 1849 papież Pius IX i wyznaczył to święto na pierwszą niedzielę lipca. Cały miesiąc był poświęcony tej tajemnicy. Papież św. Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca. Papież Pius XI podniósł je do rangi świąt pierwszej klasy (1933) na pamiątkę dziewiętnastu wieków, jakie upłynęły od przelania za nas Najświętszej Krwi.

Szczególnym nabożeństwem do Najdroższej Krwi Pana Jezusa wyróżniał się św. Kasper de Buffalo, założyciel osobnej rodziny zakonnej pod wezwaniem Najdroższej Krwi Pana Jezusa (+ 1837). Misjonarze Krwi Chrystusa mają swoje placówki także w Polsce. Od roku 1946 pracują w Polsce także siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, założone przez św. Marię de Mattias. Gorącym nabożeństwem do Najdroższej Krwi wyróżniał się także papież św. Jan XXIII (+ 1963). On to zatwierdził litanię do Najdroższej Krwi Pana Jezusa, a w liście Inde a primis z 1960 r. zachęcał do tego kultu.

Nabożeństwo ku czci Krwi Pańskiej ma uzasadnienie w Piśmie świętym, gdzie wychwalana jest krew męczenników, a przede wszystkim krew Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy Pan Jezus przelał ją przy obrzezaniu. W niektórych kodeksach w tekście Ewangelii według świętego Łukasza można znaleźć informację, że podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym pot Jezusa był jak krople krwi (zob. Łk 22, 44). Nader obficie płynęła ona przy biczowaniu i koronowaniu cierniem, a także przy ukrzyżowaniu. Kiedy żołnierz przebił Jego bok, „natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19, 24).

Serdeczne nabożeństwo do Krwi Pana Jezusa mieli święci średniowiecza. Połączone ono było z nabożeństwem do Ran Pana Jezusa, a zwłaszcza do Rany Jego boku. Wyróżniali się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Anzelm (+ 1109), bł. Gueryk d’Igny (+ 1160) i św. Bonawentura (+ 1270). Dominikanie w piątek po oktawie Bożego Ciała, chociaż nikt nie spodziewał się jeszcze, że na ten dzień zostanie kiedyś ustanowione święto Serca Pana Jezusa, odmawiali oficjum o Ranie boku.

Za: brewiarz.pl

Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa

Lita­nia do Naj­droż­szej Krwi Chrystusa
Kyrie, elej­son. Chry­ste, elej­son. Kyrie, elej­son.
Chry­ste, usłysz nas. Chry­ste, wysłu­chaj nas.
Ojcze z nie­ba, Boże, zmi­łuj się nad nami.
Synu, Odku­pi­cielu świa­ta, Boże, zmi­łuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmi­łuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmi­łuj się nad nami.
Krwi Chry­stusa, Jed­no­ro­dzo­nego Syna Ojca Przed­wiecz­nego, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, wcie­lo­nego Słowa Bożego, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, nowe­go i wiecz­nego Przy­mie­rza, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, przy kona­niu w Ogrójcu spły­wa­jąca na zie­mię, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, try­ska­jąca przy biczo­wa­niu, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, bro­cząca spod cier­nio­wej koro­ny, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, prze­lana na krzy­żu, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, zapła­to nasze­go zba­wie­nia, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, bez któ­rej nie ma prze­ba­cze­nia, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, któ­ra poisz i oczysz­czasz dusze w Eucha­ry­stii, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, zdro­ju miło­sier­dzia, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, zwy­cię­ża­jąca złe duchy, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, męstwo Męczen­ni­ków, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, mocy Wyznaw­ców, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, rodzą­ca Dzie­wice, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, osto­jo zagro­żo­nych, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, ochło­do pra­cu­ją­cych, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, pocie­cho pła­czą­cych, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, nadzie­jo poku­tu­ją­cych, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, otu­cho umie­ra­ją­cych, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, poko­ju i sło­dy­czy serc naszych, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, zadat­ku życia wiecz­nego, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, wyba­wie­nie dusz z otchła­ni czyść­co­wej, wybaw nas.
Krwi Chry­stusa, wszel­kiej chwa­ły i czci naj­god­niej­sza, wybaw nas.
Baranku Boży, któ­ry gła­dzisz grze­chy świa­ta, prze­puść nam, Panie.
Baranku Boży, któ­ry gła­dzisz grze­chy świa­ta, wysłu­chaj nas, Panie.
Baranku Boży, któ­ry gła­dzisz grze­chy świa­ta, zmi­łuj się nad nami.
K. Odku­pi­łeś nas, Panie, Krwią swo­ją.
W. I uczy­ni­łeś nas kró­le­stwem Boga nasze­go.
Módlmy się. Wszech­mo­gący, wiecz­ny Boże, Ty Jed­no­ro­dzo­nego Syna swe­go usta­no­wi­łeś Odku­pi­cie­lem świa­ta i Krwią Jego dałeś się prze­bła­gać, † daj nam, pro­simy, god­nie czcić zapła­tę nasze­go zbawie­nia i dzię­ki niej dozna­wać obro­ny od zła docze­snego na zie­mi, * aby­śmy wie­kuistym szczę­ściem rado­wali się w nie­bie. Przez Chry­stusa, Pana nasze­go. Amen.

Czytelnia

 

Uroczystość
Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

 

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2013

 

 

Dominikański Ośrodek Liturgiczny - liturgia.pl

Eucharystia - pokarm na życie wieczne
Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Chrystus Pan ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to dokładnie wszyscy trzej synoptycy i św. Paweł Apostoł (Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22, 19-20; 1 Kor 11, 17-30). Św. Łukasz przytacza ważne słowa, którymi Chrystus Pan nakazał swoim uczniom sprawować ten Sakrament: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19). Św. Paweł dodaje, że gdyby ktoś odważył się przyjmować Eucharystię niegodnie, sam sobie przez to gotuje sąd Boży (1 Kor 11, 25-30). Apostoł Narodów zaznacza więc, że do przyjęcia Eucharystii należy przystępować z odpowiednim przygotowaniem wewnętrznym; trzeba wypełnić niezbędne warunki, którymi są stan łaski i odpowiednie przygotowanie serca.
Do żadnego sakramentu Chrystus Pan tak starannie swoich uczniów nie przygotowywał, jak do Eucharystii. Na wiele miesięcy przed jej ustanowieniem obiecał, da swoim wiernym na pokarm własne ciało, które będą mogli spożywać, jak się spożywa codzienny chleb. Wskazał przy tym, że Chleb ten będzie miał o wiele donioślejsze skutki dla człowieka niż manna, którą kiedyś Izraelici karmili się na pustyni: da im bowiem życie wieczne. Eucharystia jest tak ważnym pokarmem, że bez niej Jego uczniowie nie dostąpią zbawienia. W najdrobniejszych szczegółach przekazał nam tę mowę Pana Jezusa św. Jan Apostoł, który był obecny przy tej obietnicy (J 6, 22-70). Chrystus, aby jeszcze bardziej utrwalić w pamięci słuchaczy tę obietnicę, poprzedził ją wielkim cudem rozmnożenia chleba.

Eucharystia - realnie obecny ChrystusKościół od samych początków dawał wyraz swojej wierze w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i dlatego Eucharystię uczynił centralnym ośrodkiem kultu Nowego Przymierza. Na czym ta obecność polega? Opłatek, który jest dobrze wypieczonym chlebem pszennym, po wypowiedzeniu przez kapłana słów przeistoczenia, mocą Ducha Świętego staje się Ciałem Pana Jezusa, a wino - Jego Krwią. Substancja chleba (opłatka) przechodzi w substancję Ciała Pańskiego, a substancja wina przechodzi w substancję Krwi Pańskiej. Taką władzę powierzył kapłanom sam Chrystus, kiedy powiedział przy Ostatniej Wieczerzy: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19; 1 Kor 11, 25). Tymi słowami polecił Apostołom i ich następcom przeistaczanie (przemienianie) chleba w Ciało Pańskie, a wina w Krew Pańską. Spełniła się w ten sposób obietnica: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20).
Skoro w Najświętszym Sakramencie jest obecne Ciało i Krew Pana Jezusa, to jest i Jego Osoba, jest On cały. Nie ma bowiem ciała Pana Jezusa osobno poza Jego Osobą. Według nauki Kościoła Pan Jezus jest obecny w Eucharystii pod każdą widzialną cząstką konsekrowanej Hostii. Dlatego z taką troskliwością kapłan uważa, aby najmniejsze okruchy zebrać do kielicha, spłukać winem i spożyć.
Pan Jezus jest cały i żywy tak pod postacią chleba, jak i pod postacią wina. Gdzie jest bowiem prawdziwe Ciało Chrystusa, tam jest i Jego Krew i cała Jego osoba. Podobnie, gdzie jest Krew Pana Jezusa, tam jest i Jego Ciało.
Pan Jezus w bardzo stanowczych słowach obiecał nam dać na pokarm swoje Ciało i Krew, a obietnicę tę związał z nakazem ich przyjmowania:

Jezus powiedział do tłumów: "Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy. (...) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i daje życie światu". Rzekli do Niego: "Panie, dawaj nam zawsze tego chleba". Odpowiedział im Jezus: "Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nigdy pragnąć nie będzie. (...) Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. (...) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata". Sprzeczali się między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać (swoje) ciało do spożycia?" Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim... Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki". A pośród jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: "Trudna jest ta mowa. Któż jej słuchać może?" (J 6, 26-60).

W tych słowach Pan Jezus daje obietnicę chleba z nieba, którym jest Jego Ciało. Kto będzie spożywał ten Chleb, będzie miał życie wieczne. Kiedy zaś nawet wśród uczniów znalazło się wielu, którzy z tego powodu nie tylko nie dali wiary Chrystusowi, ale nawet od Niego odeszli, Pan Jezus nie tylko nie ustąpił, ale zwrócił się wprost do samych Apostołów: "Czyż i wy chcecie odejść?" (J 6, 67). Chrystus był więc gotów zrezygnować nawet z niektórych uczniów, ale obietnicy swojej nie cofnął.
Komunia święta - zadatek nieśmiertelnościJezus dając obietnicę Komunii świętej równocześnie wskazał na jej zasadniczy cel: życie wieczne. "Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6, 54). Chrystus przyrzeka więc dwa ważne dary: wieczne zbawienie duszy i chwałę zmartwychwstałych ciał. Komunia święta daje nam prawo do nieba i jest zadatkiem nieśmiertelności także naszych ciał. Przyjmując bowiem uwielbione ciało Chrystusa, zostajemy w swoim ciele niejako wszczepieni w Jego nieśmiertelne ciało, nabywamy prawa do nieśmiertelności i zmartwychwstania. Według nauki Kościoła, Komunia święta pomnaża w nas łaskę uświęcającą, gładzi grzechy powszednie, łagodzi namiętności ciała. Dlatego Kościół poleca, przynajmniej w czasie wielkanocnym, kiedy to została ustanowiona Eucharystia (Wielki Czwartek), przyjmować Komunię świętą.
Przyjęta jest powszechnie praktyka częstego nawiedzania Pana Jezusa, obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dlatego poleca się, by kościoły przynajmniej w pewnych porach były otwarte. Komunię sakramentalną w takich wypadkach zastępuje częściowo "komunia duchowa", czyli gorące pragnienie przyjęcia eucharystycznego Chrystusa.

Adoracja Najświętszego Sakramentu

Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka czterdziestogodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w roku 1520. Św. Filip Nereusz propagował ją w Rzymie od roku 1548. Św. Kajetan (+ 1547) propagował ten zwyczaj przez swój zakon teatynów. Papież Klemens VIII rozszerzył tę praktykę na wszystkie kościoły rzymskie w roku 1592. Dzisiaj praktyka ta znana jest w całym Kościele. Każda diecezja ma tak podzielone kościoły parafialne, aby Pan Jezus przez cały rok był nieustannie adorowany.
Istnieją także zakony, założone jedynie w tym celu, aby nieustannie adorować Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W Polsce istnieją trzy zakony od wieczystej adoracji: benedyktynki-sakramentki, sprowadzone do Warszawy w wieku XVII; siostry Franciszkanki od Najśw. Sakramentu (Ubogie Klaryski od Wieczystej Adoracji) sprowadzone do Gniezna z Francji w roku 1871; oraz Siostry Eucharystki.
W drugiej połowie XIX w. narodziła się także praktyka organizowania kongresów eucharystycznych. Pierwszy Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny odbył się w Lille w 1881 roku z inicjatywy Marii Tamisier. Ostatni taki Kongres, pięćdziesiąty w historii, odbył się w 2012 r. w Dublinie. Na kongresy papież wysyła swojego legata lub sam w nich uczestniczy. Oprócz kongresów międzynarodowych odbywają się kongresy narodowe, prowincjonalne, diecezjalne.

Eucharystia - spełnienie pragnieńInicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała - czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta, za namową teologów, uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie uroczystość Bożego Ciała.
Procesja Bożego CiałaBezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze w Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się ten korporał zamiast monstrancji. Korzystając z tego, że na dworze papieskim w Orvieto przebywał wówczas św. Tomasz z Akwinu, Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy świętej i Oficjum. Wielki doktor Kościoła uczynił to po mistrzowsku. Tekstów tych używa się do dziś. Najbardziej znany i często śpiewany jest hymn Pange lingua (Sław, języku...), a zwłaszcza jego dwie ostatnie zwrotki (Przed tak wielkim Sakramentem). Podobnie ostatnie zwrotki hymnu Verbum supernum śpiewane są przy wystawianiu Najświętszego Sakramentu (O zbawcza Hostio). Natomiast fragment hymnu Sacris solemniis stał się samodzielną pieśnią (Panis angelicus) wykonywaną przez najsłynniejszych śpiewaków operowych.
Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).
Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.
Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Od dawna przyjął się zwyczaj, kultywowany do dzisiaj, że lud przynosi do kościoła wianki ziół, które kapłan poświęca w dniu oktawy, po czym lud zabiera je do domu. Zawiesza się je na ścianie, by chroniły od choroby; poszczególne gałązki można też umieszczać na polach, by plony lepiej rosły i by Bóg zachował je od robactwa i nieurodzaju. W niektórych stronach drzewka i gałęzie, którymi był przystrojony kościół i ołtarze w czasie procesji Bożego Ciała, po oktawie zabierano na pola i tam je zatykano. Ich część palono, aby dym odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.

Św. Kasper de Buffalo - czciciel Krwi ChrystusaObecnie pełna nazwa uroczystości Bożego Ciała mówi o Najświętszym Ciele i Krwi Chrystusa. Do czasu reformy soborowej istniało osobne święto ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa. Do dziś istnieją kościoły pod tym wezwaniem. Jak Boże Ciało jest rozwinięciem treści Wielkiego Czwartku, tak uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa była jakby przedłużeniem Wielkiego Piątku. Ustanowił ją w roku 1849 papież Pius IX i wyznaczył to święto na pierwszą niedzielę lipca. Cały miesiąc był poświęcony tej tajemnicy. Papież św. Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca. Papież Pius XI podniósł je do rangi świąt pierwszej klasy (1933) na pamiątkę dziewiętnastu wieków, jakie upłynęły od przelania za nas Najświętszej Krwi.
Szczególnym nabożeństwem do Najdroższej Krwi Pana Jezusa wyróżniał się św. Kasper de Buffalo, założyciel osobnej rodziny zakonnej pod wzewaniem Najdroższej Krwi Pana Jezusa (+ 1837). Misjonarze Krwi Chrystusa mają swoje placówki także w Polsce. Od roku 1946 pracują w Polsce także siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, założone przez św. Marię de Mattias. Oba te zgromadzenia do dzisiaj w dniu 1 lipca obchodzą uroczystość Krwi Chrystusa. Gorącym nabożeństwem do Najdroższej Krwi wyróżniał się także papież bł. Jan XXIII (+ 1963). On to zatwierdził litanię do Najdroższej Krwi Pana Jezusa.
Nabożeństwo ku czci Krwi Pańskiej ma uzasadnienie w Piśmie świętym, gdzie wychwalana jest krew męczenników, a przede wszystkim krew Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy Pan Jezus przelał ją przy obrzezaniu. W Ogrodzie Oliwnym pocił się krwawym potem (Łk 22, 44). Nader obficie płynęła ona przy biczowaniu i koronowaniu cierniem, a także przy ukrzyżowaniu. Kiedy żołnierz przebił Jego bok, "natychmiast wypłynęła krew i woda" (J 19, 24).
Serdeczne nabożeństwo do Krwi Pana Jezusa mieli święci średniowiecza. Połączone ono było z nabożeństwem do Ran Pana Jezusa, a zwłaszcza do Rany Jego boku. Wyróżniali się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Anzelm (+ 1109), bł. Gueryk d'Igny (+ 1160) i św. Bonawentura (+ 1270). Dominikanie w piątek po oktawie Bożego Ciała, chociaż nikt nie spodziewał się jeszcze, że na ten dzień zostanie kiedyś ustanowione święto Serca Pana Jezusa, odmawiali oficjum o Ranie boku.
Reforma liturgii z roku 1969 złączyła uroczystość Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa z uroczystością Bożego Ciała, automatycznie znosząc dotychczasowe święto z 1 lipca. Eucharystia to bowiem Najświętsze Ciało i Najświętsza Krew Pana Jezusa.



Zapraszamy do lektury kolejnych tekstów na temat uroczystości Bożego Ciała. Podzieliliśmy je tematycznie na kilka grup:
Więcej informacji:

Kliknij tutaj - książka w księgarni Gloria24.pl
Kliknij tutaj - książka w księgarni tolle.pl
Kliknij tutaj - płyta CD Audio / MP3, audiobook
Kliknij tutaj - strona w Internecie


Nauczanie Kościoła

Jan Paweł II
List z okazji 750-lecia święta Bożego Ciała
28 maja 1996 r.
Jan Paweł II
Chleb pielgrzymów
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 11 czerwca 1998 r.
Jan Paweł II
Wymowa procesji Bożego Ciała
Anioł Pański, 14 czerwca 1998 r.
Jan Paweł II
Eucharystia sakramentem miłości i pokoju
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 3 czerwca 1999 r.
Jan Paweł II
Kościół zgromadzony wokół Eucharystii
Nieszpory na rozpoczęcie 47. Międzynarodowego
Kongresu Eucharystycznego, 18 czerwca 2000 r.
Jan Paweł II
Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel świata
Anioł Pański podczas 47. Międzynarodowego
Kongresu Eucharystycznego, 18 czerwca 2000 r.
abp Zenon Grocholewski
Eucharystia źródłem mocy
Homilia podczas 47. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego,
20 czerwca 2000 r.
Jan Paweł II
Eucharystia źródłem misyjnej działalności Kościoła
Audiencja generalna podczas 47. Międzynarodowego
Kongresu Eucharystycznego, 21 czerwca 2000 r.
Jan Paweł II
Bóg pośrodku swojego ludu
Homilia w uroczystość Bożego Ciała podczas 47. Międzynarodowego
Kongresu Eucharystycznego, 22 czerwca 2000 r.
Jan Paweł II
Zamieszkał wśród nas
Anioł Pański podczas 47. Międzynarodowego
Kongresu Eucharystycznego, 25 czerwca 2000 r.
Jan Paweł II
Dar nieskończonej miłości Chrystusa
Homilia podczas Statio Orbis na zakończenie 47. Międzynarodowego
Kongresu Eucharystycznego, 25 czerwca 2000 r.
Jan Paweł II
Chleb wędrującego ludu
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 14 czerwca 2001 r.
Jan Paweł II
Eucharystia sakramentem miłości
Anioł Pański, 17 czerwca 2001 r.
Jan Paweł II
Podziw i wdzięczność za dar Eucharystii
Homilia podczas uroczystość Bożego Ciała, 30 maja 2002 r.
Jan Paweł II
Boże Ciało
Anioł Pański, 2 czerwca 2002 r.
Jan Paweł II
Kościół żyje Eucharystią
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 19 czerwca 2003 r.
Jan Paweł II
Rok Eucharystii
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 10 czerwca 2004 r.
Jan Paweł II
Ciało i Krew Chrystusa
Anioł Pański, 13 czerwca 2004 r.
Jan Paweł II
Z Eucharystii czerpiemy siłę
Anioł Pański, 20 lutego 2005 r.
 
Benedykt XVI
Nasze drogi niech będą drogami Jezusa
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 26 maja 2005 r.
Benedykt XVI
Eucharystia skarbem naszego życia
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 15 czerwca 2006 r.
Benedykt XVI
Czeka w Eucharystii na człowieka
Anioł Pański, 18 czerwca 2006 r.
Benedykt XVI
Pan Jezus idzie ulicami Rzymu
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 7 czerwca 2007 r.
Benedykt XVI
Praktyka adoracji eucharystycznej
Anioł Pański, 10 czerwca 2007 r.
Benedykt XVI
Pochylmy się przed Bogiem, który pochylił się nad nami
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 22 maja 2008 r.
Benedykt XVI
Eucharystia szkołą miłości i solidarności
Anioł Pański, 25 maja 2008 r.
Benedykt XVI
Odnówmy wiarę
w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 11 czerwca 2009 r.
Benedykt XVI
W znaku Bożego Ciała niebo i ziemia stają się jednością
Anioł Pański, 14 czerwca 2009 r.
Benedykt XVI
Adorujemy Eucharystię,
bo w niej jest obecne prawdziwe Ciało Jezusa
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 3 czerwca 2010 r.
Benedykt XVI
Zmartwychwstały Chrystus idzie pośród nas
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 23 czerwca 2011 r.
Benedykt XVI
Święto Eucharystii, bez której Kościół nie może istnieć
Anioł Pański, 26 czerwca 2011 r.
Benedykt XVI
Brak sacrum zubaża kulturę
Homilia w uroczystość Bożego Ciała, 7 czerwca 2012 r.
Benedykt XVI
Moc, którą daje Chleb eucharystyczny
Anioł Pański, 10 czerwca 2012 r.

Wokół tajemnicy Eucharystii

ks. Aleksander Posacki SJ
Cuda eucharystyczne
ks. Ksawery Sokołowski
Cuda eucharystyczne
Nasza Arka - miesięcznik rodzin katolickich
Cuda Eucharystyczne

Tajemnica Eucharystii
Wieczernik - Matka wszystkich kościołów
Lanciano - cud potwierdzony przez naukę
Offida - sprofanowana Hostia
Bolsena i Orvieto - krwawiąca Hostia
Siena - brewiarz we krwi
Erding - pod opieką Paulinów
Santarem - krew w ampułce
Walldürn i Ludberg - wyznania na łożu śmierci
Brugia - krople krwi
Wielbiąc Najświętszy Sakrament
To jest Ciało Pana Jezusa - wierzysz w to?
Sanktuaria Eucharystyczne w Polsce
Poznań - cud trzech Hostii
Glotowo - Hostia znaleziona w polu
Jankowice Rybnickie - Hostia znaleziona w dziupli
Częstochowa - Sanktuarium Najdroższej Krwi Chrystusa
Bisztynek - cudowna Krew na ołtarzu
Ujście - wielkopolska Kalwaria
Posty Eucharystyczne
Marta Robin - pół wieku z Eucharystią
Teresa Neumann - nauka nie znalazła wyjaśnienia
brewiarz.pl
Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana
Tomasz Grabowski OP, dk. Krzysztof Porosło
Komentarz na Boże Ciało (format audio)
Justyna Zapotoczny
Bliżej tabernakulum
ks. Mariusz Frukacz
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
Justyna Wołoszka
Procesja Corpus Domini
Dobromiła Salik
Dwie Hostie
kard. Carlo Maria Martini SJ
Jak mówić o Eucharystii człowiekowi trzeciego tysiąclecia?
ks. Bogusław Nadolski
Święto Eucharystii
Roman Landowski
Boży dar
Józef Smosarski
Boże Ciało - adoracja, spektakl, wierzenia
Wiesława Dąbrowska-Macura
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
ks. prof. Stefan Koperek
Święto Bożego Ciała (format RealAudio)
ks. prof. Stefan Koperek
Procesje Eucharystyczne (format RealAudio)
Parafia św. Jana Chrzciciela w Owińskach
Ustanowienie święta Bożego Ciała
- Bł. Julianna z Mont Cornillon
Sebastian Adamkiewicz
Boże Ciało - od herezji do jednego z głównych świąt Kościoła
o. Wiesław Dawidowski OSA
Już bliżej być nie mogę
Marcin Mogielski OP
Pokarm dla głodnych, napój dla spragnionych
ks. Wojciech Węgrzyniak
Trzy problemy z Bożym Ciałem
Karol Wielgosz OP
Abyśmy doznawali owoców Twojego odkupienia
liturgia.pl
Procesje Bożego Ciała w różnych częściach świata

www.mateusz.pl/mt/go

KS. GRZEGORZ A. OSTROWSKI

Czerwiec miesiącem Serca Jezusowego

 

 

„…przy Sercu Jezusowym serce człowieka uczy się poznawać, jaki jest prawdziwy i jedyny sens jego życia i jego przeznaczenie: przy Sercu Jezusowym serce człowieka nabiera zdolności miłowania”.
(Jan Paweł II)

Przejeżdżać przez środkową Francję, możemy podziwiać piękne pola uprawne w rolniczej Burgundii. Oprócz historycznego klasztoru w Cluny oraz tętniącej życiem w okresie letnim wioski Taize, znajdujemy kilku tysięczne miasteczko Paray-le-Monial z piękną romańską katedrą. W sąsiedztwie odnajdujemy klasztor Sióstr Nawiedzenia (wizytek), który związany jest z kultem Serca Jezusowego.

1. Geneza kultu Serca Pana Jezusa

Czerwiec to miesiąc w sposób szczególny poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kult Serca Jezusowego wywodzi się z czasów średniowiecza, początkowo miał charakter prywatny, z czasem ogarnął szerokie rzesze społeczeństwa. Mistyka średniowiecza łączyła kult serca Jezusowego z bardzo żywym nabożeństwem do Najświętszej Rany boku Jezusa. Do najpierwszych, którzy w ranie boku, otwartej włócznią żołnierza, odnaleźli Serce Boże należy nieznany autor poetyckiego utworu Winny szczep mistyczny. Mówi w nim, że właśnie w tej Ranie odnalazł Serce Boże, że spocznie przy Nim, że się już z Nim nie rozstanie.

Cały zakon św. Dominika Guzmana – dominikanie – bardzo wcześnie przyswoił sobie nabożeństwo do zranionego boku i Serca Pana Jezusa. W piątek po oktawie Bożego Ciała, a więc w dzień, który sobie Chrystus wybrał na święto Jego Serca, dominikanie odmawiali oficjum o Ranie boku Pana Jezusa.

Warto wymienić przynajmniej kilku świętych i błogosławionych, którzy wyróżniali się w średniowieczu szczególnym nabożeństwem do Serca Pana Jezusa; w tym Sercu znaleźli dla siebie źródło szczególnej radości i uświęcenia: Św. Mechtylda (1241-1298) za zachęta samego Pana Jezusa wchodziła do Jego Serca i w nim spoczywała. Jezus oddawał jej swoje serce jako znak zawartego z nią przymierza. Pewnego dnia w czasie spotkania Pan tak mocno przycisnął jej serce do swojego Serca, że miała wrażenie, że odtąd te dwa serca stanowią jedno. Mechtylda każdego rana witała Boże Serce i każdego wieczora czule je żegnała. Podobnym przywilejem cieszyła się młodsza siostra Mechtyldy, św. Gertruda (1250-1303). Jej zasadnicze dzieło, które wsławiało jej imię po całej Europie, to „Poseł Bożej pobożności”. Jest to prawdziwy poemat miłości Boga do duszy i duszy do Boga. Jego zaś źródłem jest Najświętsze serce Syna Bożego. Można powiedzieć, że Gertruda obcowała z Sercem Jezusowym na co dzień.

Do św. Małgorzaty z Kortony (1252-1297) Pan Jezus odezwał się pewnego dnia: „Połóż twe ręce na ranach moich rąk!” Na to święta: „Nie, Panie!” w tej chwili otwarła się rana boku Chrystusa i święta ujrzała w niej Serce Zbawcy. Od XVII wieku nabożeństwo do Serca Pana Jezusa staje się własnością ogółu wiernych i całego Kościoła. Przyczyniło się do tego dwoje świętych: św. Jan Eudus i św. Małgorzata- pod wpływem nakazów, jakie otrzymała od samego Chrystusa, który chciał się jej pośrednictwem posłużyć. Św. Jan Eudes (1601-1680) w dekrecie o heroiczności cnót (1903) jest nazwany „twórcą liturgicznego kultu serca Jezusa i Maryi”. W breve beatyfikacyjnym czytamy wprost: „Płonąc sam szczególną miłością ku Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, powziął pierwszy – a nie było to bez natchnienia Bożego – myśl publicznego kultu ku ich czci. Należy go przeto uważać za ojca tego, tak miłego nam nabożeństwa. (…) Był także tego kultu doktorem, albowiem ku czci obu Serc ułożył oficjum i Mszę Świętą. Był wreszcie ich apostołem, bo całym sercem przykładał się do szerzenia tego zbawiennego nabożeństwa”. Jan Eudes chciał, aby ono było własnością wszystkich. Nowością, którą wprowadził było również to, że nabożeństwo do Serca Pana Jezusa łączył ściśle z nabożeństwem do Serca Maryi. Nie umiał tych dwóch Serc rozłączyć. Wreszcie nabożeństwo do tych dwóch serc wprowadził do liturgii Kościoła. Jan Eudes postawił sobie za cel, ze program swojej kapłańskiej misji szerzenie kultu i nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i do Serca Maryi: niezmordowanym słowem, pismami i dziełami. Założył także ku czci tych dwóch Serc i pod ich imieniem osobną rodzinę zakonną (1642), aby kapłani tegoż zgromadzenia ex professo oddawali się szerzeniu nabożeństwa do tych dwóch serc. Ku czci tych dwóch Serc przepisuje swoim synom duchownym osobne nabożeństwa i modlitwy, wśród nich piękne pozdrowienie: Ave Cor sanctissimum, ave Cor amantissimum Jesu et Mariae! W roku 1643 poleca w swoim zakonie obchodzić uroczyście święto Najświętszego Serca Maryi (8 luty) oraz Serca Pana Jezusa (20 października). Układał oficjum o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.

2. Objawienia św. Małgorzacie Marii Alacoque

A jednak główną zasługa w rozpowszechnianiu się nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przypada skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque(1647-1690). Żyła ona w tym samym wieku i czasie, co św. Jan Eudes, ale w zupełnym ukryciu w klasztorze w Paray-le-Monial.

27 grudnia 1673 roku Małgorzata dopuszczona do tego, by spoczęła na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symboliczne w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję Ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

Drugie objawienie maiło miejsce na początku roku 1674. Pan Jezus ponownie objawił Małgorzacie swoje Serce i wymienił dobrodziejstwa i łaski, jakie przyrzeka czcicielom swojego Serca. „To nabożeństw – pisze św. Małgorzata – jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jednym ratunkiem w ostatnich czasach”. Wśród różnych form czci Pan Jezus zażądał czci także wizerunków swojego Serca.

W tym samym roku 1674 miało miejsce trzecie z wielkich objawień. W czasie wystawiania Najświętszego Sakramenty pojawił się Świętej Pan Jezus „jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, jaśniejącymi jak słońce”. Pan Jezus ponowie odsłonił swoją pierś i pokazał Serce w pełni blasku. Zażądał, aby w zamian za niewdzięczność, jaka spotyka Jego Serce i Jego miłość, okazaną rodzajowi ludzkiemu, dusze pobożne wynagradzały temuż Sercu zranionemu grzechami i niewdzięcznością ludzką. Zażądał od świętej, aby w duchu tegoż zgromadzenia odbywała się w każda noc przed pierwszym piątkiem miesiąca adoracja godzinna („godzina święta”) oraz aby Komunia święta w pierwsze piątki miesiąca była również ofiarowana w celu wynagrodzenia Boskiemu Sercu za grzechy i oziębłość ludzką.

Wreszcie w piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy Małgorzata klęczała przed tabernakulum w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział: „Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci Mojego Serca i na wynagrodzeni Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaje. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.  

3. Obietnice Serca Jezusowego

Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:

1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.
2. Ustalę pokój w ich rodzinach.
3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.
4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.
5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.
6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.
7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.
8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.
9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.
10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.
11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.
12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

4. Rozwój kultu Serca Jezusowego

Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920. Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a także święto dla niektórych diecezji i zakonów był Klemens XIII. Uczynił to w roku 1765 – a więc prawie w sto lat po wspomnianych objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał biskupów polskich wysłany do tegoż papieża w 1765 roku. Memoriał podaje najpierw historyczny przegląd kultu, z kolei uzasadnia bardzo głęboko godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku 1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki.  

Kościół widzi w nabożeństwie do Serca Jezusowego znak miłości Boga ku ludziom. Chce także rozbudzić w sercach ludzkich wzajemną miłości ku Bogu poprzez to nabożeństwo. Nadto sam Chrystus nadał temu nabożeństwu wybitnie kierunek ekspiacyjny: ma nas ono uwrażliwiać na grzech, mobilizować w imię miłości Chrystusa do walki z nim oraz do wynagradzania za tych, którzy najwięcej ranią Boże Serce. Bóg jest miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje cały wszechświat i rodzaj ludzki. Kiedy zaś rodzaj ludzki sprzeniewierzył się Panu Bogu, swojemu Stwórcy, Bóg nadal go nie przestał miłować. Dowodem zaś tej niepojętej miłości było to, ze dał swojego Syna. Uosobieniem tej największej Bożej miłości jest Serce Jezusowe. Ta właśnie miłość dla rodzaju ludzkiego kazała Jezusowi przyjść na ziemię, przyjąć dla zbawienia rodzaju ludzkiego okrutną mękę i śmierć. Z miłości tego Serca powstał Kościół, sakrament święte, a wśród nich Sakrament Miłości Eucharystia. Nabożeństwo do Serca Jezusowego nakłada również zobowiązania. Człowiek nie powinien nadużywać dobroci Bożego Serca. Powinien mieć tego Serca nieograniczone zaufanie. Dlatego może i powinien uciekać się do tegoż Serca we wszystkich swoich potrzebach. Nie powinien jednak ranić tegoż Serca na nowo grzechami. Kiedy jednak słabość ludzka na nowo pchnie nas w bagno grzechu i w niewolę szatana, mamy prawo zawsze ufać w miłosierdzie Boże, które gotowe jest przyjść nam z pomocą i nas wybawić. Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów pokutnych za grzechy braci. Tak więc nabożeństwo to budzi także świadomości i odpowiedzialność społeczną. Nabożeństwo do Serca Jezusowego nagli do naśladowania cnót tego Serca – a przede wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach.

5. Nasza odpowiedź na miłość Serca Jezusowego

Czasem stawiamy sobie pytanie: Co możemy uczynić dla Serca Jezusowego, jak odpowiedzieć na Jego miłość?

Ojciec Święty Benedykt XVI w trakcie audiencji środowej w dniu 7 czerwca 2006 roku mówił do Polaków: „To Serce jest symbolem miłości Jezusa do Ojca i do każdego z nas. Niech wasza modlitwa wynagradza Chrystusowi ludzkie zaniedbania i grzechy. Niech uprasza nawrócenie serc i pokój na świecie”.

Czciciele Serca Pana Jezusa odpowiadają na miłość boskiego Serca swym oddaniem się, czyli poświęceniem oraz wynagrodzeniem. To oddanie i wynagrodzenie przybiera w ich życiu wiele różnych form pobożności. Przyczyniło się ono także do powstania wielu bractw i stowarzyszeń, których członkowie starają się w swoim życiu naśladować przede wszystkim Matkę Najświętszą stojącą u stóp swego Syna. Razem z nią pragną trwać przy Chrystusie i być dla innych pociechą. Starają się również być animatorami adoracji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Natomiast poprzez akt poświęcenia się Sercu Jezusowemu ofiarowują Chrystusowi wszystko, co posiadają, oddają mu do dyspozycji całego siebie z ciałem i duszą, ze wszystkim. Temu, który ich kocha i który oddał za nich swoje życie oddają nawet swoją rodzinę. Tę piękną tradycję poświęceń zapoczątkowali w XVII wieku św. Małgorzata Maria i jej przewodnik duchowy św. Klaudiusz de la Colombiere. Dziś obok poświęceń osobistych praktykujemy również poświęcenia rodzin i społeczeństw.

11 czerwca 1899 r., Leon XIII dokonał poświęcenia całego rodzaju ludzkiego. Natomiast w setną rocznicę tego aktu Ojciec Święty Jan Paweł II potwierdził jego aktualność w naszych czasach.

Naród polski został trzykrotnie poświęcony Sercu Jezusowemu. Po raz pierwszy dokonali tego biskupi polscy na Jasnej Górze 27 lipca 1920 roku. Akt ten miał na celu uproszenie ratunku dla Polski, zagrożonej inwazją bolszewików. Rok później, 3 czerwca, akt poświęcenia został ponowiony na Małym Rynku w Krakowie. Inny charakter miało poświęcenie z 28 października 1951 roku w Polsce rządzonej przez komunistów. Dokonano go nie w czasie jednej ceremonii, lecz równocześnie we wszystkich kościołach w kraju. W orędziu biskupów, które poprzedziło akt poświęcenia, czytamy: „Przez poświęcenie narodu Sercu Jezusa chcemy złożyć hołd najgłębszej wdzięczności za wszystkie dobrodziejstwa, jakie otrzymaliśmy w ciągu tysiącletniej historii chrześcijańskiej, najściślej związanej z Chrystusem i Jego Kościołem...”

Istnieją rozmaite formy czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pierwszą z nich jest coroczna uroczystość, obchodzona w piątek po oktawie Bożego Ciała. Miesiąc czerwiec jest miesiącem Serca Jezusowego; szczególnym orędownikiem tej formy kultu był papież Leona XIII (+ 1903) i jego następcy.

Często spotyka się także wizerunki Serca Jezusowego: w postaci medalików, obrazków, obrazów ściennych, figur. Liczne są także świątynie poświęcone Sercu Jezusa – w samej Polsce jest ich ok. 400.

Na miano polskiej stolicy kultu Serca Jezusowego niewątpliwie zasługuje Kraków. Tam istnieje klasztor sióstr wizytek, które przybyły w 1681 roku, a więc wkrótce po objawieniach w Paray-le-Monial. Tam ukazuje się „Posłaniec Serca Jezusowego” wydawany od prawie 130 lat przez Apostolstwo Modlitwy.

Wiele narodów i państw poświęciło się Sercu Pana Jezusa, m.in. Ekwador, Kolumbia, Belgia, Hiszpania, Francja, Meksyk, Polska.

Istnieją też zakony pod nazwą Serca Jezusowego – m.in. sercanki, siostry Sacre Coeur, siostry urszulanki Serca Jezusa Konającego.

Istnieją także konkretne pobożne praktyki ku czci Serca Jezusowego. Godzina święta wywodzi się od św. Małgorzaty Marii Alacoque. Pan Jezus wyraził życzenia, aby wierni w nocy z czwartku na piątek miesiąca adorowali chociaż przez godzinę Najświętszy Sakrament dla uczczenia konania Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym. Praktykę tę przyswoiło sobie bardzo wiele parafii, odprawiając specjalne adoracje w godzinach wieczornych.

Pierwsze litanie do Najświętszego Serca Jezusowego powstały w XVII wieku. Obecna pochodzi z wieku XIX. Jej początek miał miejsce w klasztorze sióstr francuskich wizytek. Zatwierdził ją do odmawiania publicznego papieża Leon XIII 2 kwietnia 1889 roku. On też dołączył do Litanii akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Papież Pius XI dodał akt Wynagrodzenia Sercu Jezusowemu, który nakazał odmawiać co roku w uroczystości Serca Jezusowego.

 

Podczas moich studiów na Uniwersytecie w Fryburgu Szwajcarskim, miałem możliwość kilkukrotnego bycia w Paray-le-Monial. Szczególnie jeden pobyt zapis się bardzo szczegółowo. Wraz z znaczną grupą pielgrzymów, jak na laicką Francję, zgromadzonych w Uroczystość Serca Jezusowego w 2009 roku, w dzień rozpoczęcia Roku Kapłańskiego, modliliśmy się w miejscowej bazylice, następnie ogrodami Sióstr Wizytek przeszliśmy do kaplicy. Tam sprawowałem Eucharystię. Po zakończonej Mszy św. poszukiwała mnie uczestniczka liturgii. Po rozmowie zakupiła mi figurę Serca Jezusowego i zobowiązała do modlitwy o rychłą beatyfikację Sł. Bożego Jana Pawła II. W dwa lata później, poprzez fakt wyniesienia do chwały ołtarzy Jana Pawła II zostałem zwolniony ze zobowiązania.

W moim mieszkaniu, na komodzie stoi figura Serca Jezusowego, która przypomina o tym wydarzeniu i zobowiązuje każdego dnia do oddawania czci. Kto się oddaje w opiekę Sercu Jezusowemu, ten się nie zawiedzie.

Ks. Grzegorz A. Ostrowski
Diecezja Płocka

 

 

 

© 1996–2012 www.mateusz.pl

Maj - miesiącem Maryi

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy

Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!

Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem...

Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.

Tymczasem przenoś moją dusze utęsknioną

Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,

Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;

Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,

Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem...

(Adam Mickiewicz Pan Tadeusz)

Słowo "maj" stanowi nie tylko nazwę miesiąca, lecz określenie młodej zieleni. "Chwalcie łąki umajone, góry, doliny zielone. Chwalcie cieniste gaiki, źródła i kręte strumyki" mówi pieśń sławiąca Maryję. W kościołach mai się ołtarze, przybiera się tez kwiatami przydrożne kapliczki i krzyże. W maju wszystko budzi się do życia. Słowiki śpiewają, kukułka kuka i wróży, bociany poprawiają swoje gniazda po zimie, żaby dają wieczorne koncerty, bzy i konwalie zaczynają kwitnąć, a pąki drzew zawiązywać owoce. W maju pękają pąki kasztanów i zawiadamiają, że czas na złożenie egzaminu dojrzałości, a zakochani maturzyści są nim przejęci. Wszystko staje się nowe i piękne. Można w tym czasie usłyszeć jak rośnie trawa i zobaczyć o poranku jak kąpie się w kroplach rosy.


Miesiąc maj jest w szczególny sposób poświęcony Maryi - Matce Boga i naszej Matce. Niemal w każdym kościele i w każdej kaplicy w Polsce przez cały ten miesiąc gromadzi się lud wierny, by wspólnie z kapłanami modlić się do Boga za wstawiennictwem Matki Najświętszej odśpiewując Litanię Loretańską. Właściwie cały ten miesiąc jest świętem wspomnień. Już pierwszego maja jest święto robotnicze, któremu patronuje św. Józef - pracowity cieśla i opiekun Świętej Rodziny. Trzeciego maja obchodzimy uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, głównej Patronki naszej Ojczyzny. W tym dniu obchodzimy także rocznicę uchwalenia Konstytucji. Czwartego maja świętują strażacy, gdyż obchodzimy w tym dniu wspomnienie świętego Floriana Męczennika, który jest patronem m.in. strażaków. Ósmego maja Kościół obchodzi uroczystość świętego Stanisława, Biskupa i Męczennika, szczególnego a zarazem potężnego patrona Polski. W tym roku w maju, a dokładnie 20 wypada także uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła, głównej patronki diecezji drohiczyńskiej. Świętowanie tej uroczystości związane jest ze świętowaniem Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, a obchodzimy ją zawsze w poniedziałek po Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. Natomiast 24 maja obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych, a 31 maja - święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

Jak da się zauważyć, cały maj jest przeplatany świętami maryjnymi i nie bez powodu mówi się, że jest on miesiącem Jej poświęconym. Jak Polska długa i szeroka, w domach, wsiach, osadach, miastach ludzie schodzą się wieczorami na wspólne modlitwy, zwane nabożeństwem majowym. Nabożeństwo to przemawia do każdego serca tak silnie, że niejeden zdecydowany przeciwnik Kościoła rad dołącza do śpiewającej gromady. Wieczory majowe są ciepłe i wonne. Na błękit nieba nakładają się różowe blaski. Ptactwo zasypia, tylko jeszcze słowik śpiewa Najświętszej Panience piosenkę na dobranoc.

Gdy Wielkanoc jest kwietniowa, to Zielone Świątki są zawsze w maju. Kościół w tym dniu woła słowami pieśni: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię, życiodajny spłynie deszcz na spragnione serce! Obmyj mnie i uświęć mnie, uwielbienia niech popłynie pieśń" . Maryja w tym dniu odgrywa także ważną rolę. Oczekuje razem z Apostołami na modlitwie na zesłanie Tego, którego obiecał Jej Syn - Ducha Pocieszyciela i Uświęciciela. Z dniem Zielonych Świątek wiążą się przysłowia ludowe: " Do Świętego Ducha nie zdejmuj kożucha", a inni dodają do tego trochę w żartach: "A po Świętym Duchu, znowu chodź w kożuchu". W niektórych regionach Polski dziewczęta w tym dniu śpiewają: "Pościłabym piątki, pościłabym środy, żeby mi się trafił jaki chłopiec młody. Pościłabym środy, pościłabym piątki, żeby mi się trafił na Zielone Świątki".

Pod Twoją obronę uciekamy się...

Oddawanie czci Maryi znane jest już od IV w. Przez szereg wieków powstawały święta i uroczystości ku czci Matki Najświętszej. W 431 r. na Soborze Efeskim ogłoszono dogmat o Bożym Rodzicielstwie Najświętszej Maryi Panny (Theotokos). W czasach przed Soborem Efeskim lud wierny wielbił Maryję najstarszą, jak się wielu wydaje, modlitwą na Wschodzie i Zachodzie: Pod Twoją obronę uciekamy się... Tekst tej modlitwy odnaleziono koło Aleksandrii w manuskrypcie z III w. Ten cenny skarb nazwano Papirusem nr 470. Odczytał go i opublikował benedyktyn F. Mersenier. Napisany po grecku tekst umieszczony jest na jednej stronicy i zajmuje tylko 10 wierszy. Kościół czci Najświętszą Maryję Pannę. Wyrażenie "oddając cześć" powtarza się w Mszale bardzo często. Kościół odwołuje się do wstawiennictwa Bogurodzicy, widzi w Niej Orędowniczkę u Boga, Wspomożycielkę, Pomocnicę, Pośredniczkę.

Pieśń Bogurodzica

Na uwagę zasługuje piękna pieśń Bogurodzica. To najstarsza ze znanych polskich pieśni religijnych. Polacy mieli zwyczaj śpiewać ją przed każdą bitwą, aż po wiek XVI, do czasu kiedy Polska zaprzestała podbojów. Ta pieśń bardzo fascynowała wielkiego polskiego poetę Cypriana Kamila Norwida, który dopatrywał się w niej odzwierciedlenia życia, mentalności, obyczajów i instytucji społecznych, charakteru narodowego. Uważał on Bogurodzicę za rodzaj katechizmu czy kodeksu narodowego. Bogurodzica nie jest utworem jednolitym i łatwym. Znanych jest blisko 60 przekazów rękopiśmiennych i drukowanych.

Przyzywajmy pomocy i opieki Matki Bożej i prośmy Boga za Jej wstawiennictwem o łaski potrzebne nam i naszym bliskim.

Niedziela podlaska 18/2002

Święto Miłosierdzia

Święto Miłosierdzia obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw Franciszek kard. Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.

Inspiracją  dla ustanowienia  tego święta  było pragnienie  Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299)Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego. Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Jest to – jak tłumaczy ks. prof. Ignacy Różycki – łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. Święto Miłosierdzia Mojego wyszło z wnętrzności [Moich] dla pociechy świata całego (Dz. 1517) – powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny.

 

Święto Miłosierdzia ma najwyższą rangę pomiędzy wszystkimi formami kultu Miłosierdzia Bożego ze względu na wielkość obietnic i miejsce w liturgii Kościoła. Po raz pierwszy Pan Jezus mówił o pragnieniu ustanowienia tego święta w Płocku, gdy przekazywał swą wolę co do powstania obrazu: Ja pragnę – mówił w lutym 1931 roku do Siostry Faustyny – aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49). W następnych latach Pan Jezus powracał do tej sprawy w kilkunastu objawieniach, w których  nie tylko  określił miejsce  tego  święta w kalendarzu liturgicznym, ale także podał przyczynę jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz łaski do niego przywiązane.

Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy nie jest przypadkowy – na ten dzień przypada bowiem oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, które wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła wyraźniej niż pozostałe ukazuje tajemnicę miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego w bezpośrednim sąsiedztwie  liturgii  męki  i  zmartwychwstania  Chrystusa  podkreśla  źródło i motyw przeżywanych tajemnic wiary. Jest nim, oczywiście, miłosierdzie Boga. Inaczej mówiąc – nie byłoby dzieła odkupienia, gdyby nie było miłosierdzia Boga. Ten związek dostrzegła św. Siostra Faustyna, która w „Dzienniczku” napisała: Widzę, że złączone jest dzieło odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan (Dz. 89).

Jakie racje przemawiają za ustanowieniem nowego święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła? Podaje je Pan Jezus, mówiąc: Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki (Dz. 965). Ostatnią deską  ratunku  jest  ucieczka  do  Miłosierdzia  Bożego.  By jednak z niej skorzystać, trzeba wiedzieć, że ona jest, trzeba poznać Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia i zwrócić się do Niego z ufnością, a temu poznaniu sprzyja ustanowienie osobnego święta, bo ono zwraca szczególną uwagę na ten przymiot Boga.

Przygotowaniem do tego święta jest nowenna,  polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. W tej nowennie – obiecał Pan Jezus – udzielę duszom wszelkich łask (Dz. 796). Rozpowszechniona jest także nowenna do Miłosierdzia Bożego zapisana w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny, w której każdego dnia przyprowadzamy do Boga inną  grupę dusz. Tę  nowennę można odmawiać z pobożności, ale nie można na niej poprzestać, ponieważ Pan Jezus pragnie, aby święto poprzedzała nowenna z Koronki do Miłosierdzia Bożego.

W dniu święta (pierwsza  niedziela po  Wielkanocy) obraz  Miłosierdzia ma być uroczyście poświęcony i publicznie uczczony, a kapłani mają mówić kazania o miłosierdziu Bożym i budzić ufność w duszach. Wierni winni ten dzień przeżywać z czystym sercem, w duchu tego nabożeństwa, a więc w postawie ufności wobec Pana Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn; i żądam czci dla Mojego miłosierdzia przez obchodzenie uroczyście tego święta i przez cześć tego obrazu (Dz. 742).

Święto Miłosierdzia jest nie tylko dniem wielkiej czci Boga  w tajemnicy Jego miłosierdzia, ale także dniem ogromnej łaski, ponieważ Pan Jezus związał z nim wielkie obietnice. Największa dotyczy łaski zupełnego odpuszczenia win i kar: Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 699). Ta łaska – wyjaśnia ks. prof. I. Różycki – jest czymś znacznie większym niż odpust zupełny. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał  odpuszczenie  win i kar  z Komunią świętą  przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Jest oczywiste, że Komunia święta przyjęta w święto Miłosierdzia musi być nie tylko godna, ale także spełniać podstawowe wymagania nabożeństwa do Miłosierdzia, by dawała całkowite darowanie win i kar. Trzeba tutaj wyjaśnić, że spowiedź nie musi być odprawiana w dniu święta Miłosierdzia, można to uczynić wcześniej; ważne jest, aby dusza była czysta, bez przywiązania  do jakiegokolwiek  grzechu. Nie można też pominąć troski o przeżywanie tego święta w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w duchu ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Dopiero taka postawa pozwala oczekiwać spełnienia obietnic Chrystusowych związanych z tą formą kultu Miłosierdzia Bożego.

Pan Jezus powiedział,  że w tym  dniu otwarte są  wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat (Dz. 699). W tym dniu wszyscy ludzie, nawet ci, którzy wcześniej nie mieli nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i dopiero się nawracają, mogą uczestniczyć we wszystkich łaskach, jakie Pan Jezus na to święto przygotował. Jego obietnice dotyczą nie tylko łask nadprzyrodzonych, ale i doczesnych dobrodziejstw, których zakres nie został ograniczony. Ludzie ufający mogą prosić o wszystko dla siebie i innych, byleby przedmiot modlitwy zgodny był z wolą Bożą, czyli dobry dla człowieka w perspektywie wieczności. Łaski potrzebne do zbawienia są zawsze zgodne z wolą Bożą, bo Bóg niczego tak nie pragnie, jak zbawienia dusz, za które Jezus oddał swoje życie. Tak więc w święto Miłosierdzia wszystkie łaski i dobrodziejstwa są dostępne dla wszystkich ludzi i wspólnot, byleby o nie prosili z ufnością.

s. M. Elżbieta Siepak ISMM

 

 

O pragnieniu ustanowienia tego święta w Kościele po raz pierwszy Pan Jezus mówił Siostrze Faustynie w Płocku w lutym 1931 roku, a potem powracał do tej sprawy w kilkunastu objawieniach. Nic więc dziwnego, że najpierw to święto według życzeń i wskazań Jezusa obchodziła sama Siostra Faustyna (por. Dz. 280, 89, 420, 1073-1074). Jej rola w tym zadaniu (ustanowienia święta Miłosierdzia) polegała nie tylko na przekazaniu słów Jezusa wileńskiemu kierownikowi duchowemu, ale także na wspieraniu jego wysiłków swą modlitwą i cierpieniem. Ksiądz Michał Sopoćko pisał artykuły i rozprawy teologiczne, w których starał się uzasadnić potrzebę tego święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła i ukazać korzyści duszpasterskie, jakie ono przyniesie. Zabiegał o poparcie dla tej idei wśród teologów i biskupów, a nawet wybrał się do Rzymu, by osobiście przedłożyć te sprawę w Kongregacji.

Notyfikacja Stolicy Apostolskiej, zabraniająca szerzenia kultu Miłosierdzia Bożego w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę wydana w 1959 roku zahamowała starania o ustanowienie tego święta, ale nie przeszkadzała pracy teologów, wśród których byli gorliwi zwolennicy wprowadzenia tego święta i przeciwnicy tej idei. Po odwołaniu Notyfikacji Stolicy Apostolskiej w 1978 roku, pełnej analizie pism Siostry Faustyny przeprowadzonej przez ks. Ignacego Różyckiego, po opublikowaniu encykliki Ojca Świętego Jana Pawła II „Dives in misericordia”, metropolita krakowski kard. Franciszek Macharski Listem na Wielki Post 1985 wprowadził święto Miłosierdzia w swojej diecezji. W następnych latach w ślad za Metropolitą Krakowskim poszli biskupi innych diecezji. W roku 1995 Ojciec Święty Jan Paweł II, przychylając się do prośby księdza prymasa kard. Józefa Glempa i Konferencji Episkopatu Polski, wyraził zgodę na wprowadzenie tego święta do kalendarza liturgicznego Kościoła we wszystkich diecezjach w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy 30 kwietnia 2000 roku – Ojciec Święty ogłosił to święto dla całego Kościoła. W dokumencie Kongregacji ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów czytamy: Ojciec Święty Jan Paweł II łaskawie polecił, aby w Mszale Rzymskim po tytule „II Niedziela Wielkanocna” dodać określenie „czyli Miłosierdzia Bożego”, nakazując zarazem, by w liturgii tej Niedzieli posługiwano się zawsze tekstami, które na ten dzień przewidziane są w tymże Mszale i w Liturgii Godzin obrządku rzymskiego. Te postanowienia Ojca Świętego Kongregacja ogłosiła 5 maja 2000 roku, aby zostały wykonane bez względu na jakiekolwiek rozporządzenia przeciwne.

 

Święto Miłosierdzia najpierw za zgodą swych spowiedników obchodziła sama Siostra  Faustyna  już w 1934 roku (por. Dz. 280). Rok później przeżywała to święto w Ostrej Bramie, gdy po raz pierwszy wystawiono do czci publicznej obraz Jezusa Miłosiernego (por. Dz. 89, 420). W roku 1937 Pan Jezus prosił, aby w tym dniu w klasztorze w Krakowie była adoracja w intencji uproszenia miłosierdzia Bożego dla świata (Dz. 1070) i by kapłan powiedział kazanie o miłosierdziu Boga. Relacjonując przeżywanie tego święta, Siostra Faustyna zapisała: Niedziela Przewodnia, czyli święto Miłosierdzia. Rano po Komunii świętej dusza moja została zanurzona w Bóstwie; byłam złączona z trzema Osobami Boskimi w ten sposób, że jak byłam złączona z Jezusem, to równocześnie z Ojcem i Duchem Świętym.  Dusza moja tonęła w niepojętej radości i dał mi Pan poznać całe morze i przepaść niezgłębionego miłosierdzia swego. O, gdyby to dusze zrozumieć chciały, jak bardzo ich Bóg miłuje! Wszystkie porównania, chociażby najczulsze i najsilniejsze, są tylko bladym cieniem w porównaniu z rzeczywistością. Kiedy byłam złączona z Panem, poznałam, jak wiele dusz uwielbia to miłosierdzie Boże. Kiedy poszłam na adorację, usłyszałam te słowa: „Córko Moja umiłowana, zapisz te słowa, że: odpoczęło Serce Moje dziś w klasztorze tym” (Dz. 1073–1074).

Wskutek wewnętrznych przynagleń Siostra Faustyna miała zamiar sama pojechać do  Ojca Świętego, aby przedstawić mu żądania Pana Jezusa w tej sprawie, ale ks. Sopoćko odradzał jej wyjazd do Rzymu, pisząc: Święto Miłosierdzia Bożego, którego się domaga Pan Jezus przez Siostrę, będzie ustanowione bez udania się Siostry do Ojca Świętego, zresztą osobiste udanie się Siostry do Rzymu sprawy nie posunęłoby naprzód, a mogłoby nawet zaszkodzić. Trzeba wprzód przygotować grunt, uświadomić ogół o potrzebie tego święta, spowodować zbiorową prośbę całego narodu naszego, a przede wszystkim naszych najczcigodniejszych Kardynałów, Arcybiskupów i Biskupów, a wówczas ustanowienie tego święta będzie tylko kwestią czasu.

Z taką myślą ks. M. Sopoćko napisał  rozprawkę  pt.: Miłosierdzie Boże i przekazał  biskupom  zgromadzonym  na  Pierwszym  Synodzie Plenarnym w Częstochowie (26-27 sierpnia 1936). Choć nie przyniosła ona oczekiwanych rezultatów, ks. Sopoćko nie ustawał w podjętych działaniach. Nadal pisał artykuły i rozprawy, aby od strony teologicznej uzasadnić potrzebę wprowadzenia takiego święta. W pracy Idea Miłosierdzia Bożego w liturgii podkreślał,  że księgi liturgiczne  często odwołują  się  do miłosierdzia Boga, a więc nie jest to idea nowa, ale mało znana wiernym. Wprowadzenie święta pozwoliłoby lepiej poznać ten przymiot Boga i wypraszać miłosierdzie dla świata, czego on tak bardzo zwłaszcza w tych czasach potrzebuje.

Ksiądz Sopoćko nie tylko pisał, ale czynił także starania, aby spełnione zostało życzenie Jezusa. Na Kongresie Mariologicznym w Wilnie (1-3 lipca 1937) postawił wniosek, aby wysłać do Stolicy Świętej prośbę o ustanowienie święta Miłosierdzia. Wniosek został przyjęty, ale na wysłanie go do Rzymu nie zgodził się abp Romuald Jałbrzykowski twierdząc, że sprzeciwia się on zakazowi Stolicy Apostolskiej dotyczącemu wprowadzania nowych kultów. Korzystając z obecności w Wilnie abpa Franciszka Cortesi, ks. Sopoćko przedstawił mu sprawę święta Miłosierdzia Bożego. Rozmawiałem z Nuncjuszem o święcie Miłosierdzia Bożego – pisał do Siostry Faustyny – obiecał mi zastanowić się nad tym i potem mnie zawezwać do siebie w celu omówienia szczegółów. Nie wiem jeszcze, czy mówić mu, skąd ta myśl wyszła. Proszę również pomodlić się o światło dla mnie i dla Jego Ekscelencji Arcybiskupa Nuncjusza Cortesiego, który może zrobić bardzo dużo.

Rola Siostry Faustyny rzeczywiście  polegała  głównie  na  modlitwie i składaniu ofiar w tej intencji. W liście do swego spowiednika pisała: Co się tyczy święta tego (…) nie mam ani cienia wątpliwości, jest to wyraźną wolą Bożą. Przez nas Bóg zapoczątkował swoje dzieło, kto je wykończy, nie trzeba nam dociekać, ale teraz robić to, co jest w naszej mocy, nic więcej.

Po śmierci Siostry Faustyny ks. Sopoćko nie ustawał w pracy nad podjętym dziełem. W listopadzie 1938 roku pojechał do Częstochowy, by na Konferencji Episkopatu Polski wręczyć biskupom memoriał, w którym wyliczył powody przemawiające za ustanowieniem święta Miłosierdzia i błogosławione skutki, jakie by stąd płynęły. Posługiwał się argumentami ściśle teologicznymi, ponieważ objawienia Siostry Faustyny nie były jeszcze zbadane przez Kościół, a wyraźną wolą Ordynariusza było, aby pozostały tajemnicą. W kwietniu 1939 roku ks. Sopoćko pojechał do Rzymu, aby tam przedstawić sprawę ustanowienia  święta  Miłosierdzia.  Rozmawiał z  Sekretarzem Stanu i był w Kongregacji Obrzędów, ale tam nie chciano z nim rozmawiać bez polecenia ordynariusza, który miał w tej kwestii zdanie zgoła odmienne.

Okres II wojny  światowej sprzyjał  rozwojowi kultu Miłosierdzia Bożego, ale utrudniał działania zmierzające do ustanowienia święta. Mimo to ks. Sopoćko napisał i wydał kolejne dzieła. Traktat pisany po łacinie pt.: De misericordia Dei deque eiusdem festo instituendo ukazał się najpierw na powielaczu w Wilnie (1940), potem w USA (Detroit 1943) i dzięki staraniom prymasa Hlonda w Polsce już po wojnie (Warszawa 1947). On też w imieniu Episkopatu Polski przesłał go do Kongregacji Obrzędów w Rzymie w nadziei, że sprawa będzie przychylnie przyjęta. Przesłanie traktatu poprzedziła prośba biskupów polskich o zatwierdzenie święta Miłosierdzia (1946), która w roku 1947 została oficjalnie skierowana do Kongregacji Obrzędów. Poparli ją profesorowie Wydziałów Teologicznych i Seminariów Duchownych zebrani na Zjeździe Towarzystwa Teologicznego w Krakowie (8 kwietnia 1948). Ksiądz Sopoćko w tym czasie wydał kolejną pozycję O święto najmiłosierniejszego Zbawiciela (Poznań 1947), w której bronił idei ustanowienia tego święta, odpierał zarzuty i wskazywał na Niedzielę Białą (pierwszą po Wielkanocy) jako na najbardziej odpowiedni dzień w kalendarzu liturgicznym dla święta Miłosierdzia.

Liczne prace teologiczne i zabiegi ks. M. Sopoćki przyczyniły się do upowszechnienia idei wprowadzenia święta Miłosierdzia wśród duchowieństwa i wiernych. W roku 1951 abp Eugeniusz Baziak w imieniu kard. Adama Sapiehy udzielił na 7 lat odpustu zupełnego wszystkim, którzy w Niedzielę Przewodnią nawiedzą klasztor Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (Kronika Domu Krakowskiego, 14 maja 1951).

Starania o wprowadzenie  święta Miłosierdzia  Bożego na 19 lat wstrzymała Notyfikacja Stolicy Apostolskiej zabraniająca szerzenia kultu w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę. Był to czas głębokich studiów teologicznych nad tajemnicą miłosierdzia Bożego i posłannictwem św. Siostry Faustyny. Wtedy, na zlecenie kard. Karola Wojtyły, ks. prof. Ignacy Różycki przygotował teologiczne opracowanie pism Siostry Faustyny, w tym także kwestię wprowadzenia święta Miłosierdzia Bożego.

W dyskusjach teologicznych przeciwnicy wprowadzenia tego święta powoływali się na przepisy liturgiczne, które nie dopuszczają żadnego święta w ciągu 7. niedziel Zmartwychwstania Pańskiego; na tradycję liturgii Kościoła, w której nie ma żadnego  święta przymiotu Boga, a także na nieroztropną i sekciarską postawę niektórych czcicieli Miłosierdzia Bożego, dla których ważniejsza była nowenna przed świętem Miłosierdzia Bożego niż Triduum Sacrum i Oktawa Wielkanocna.

Zdecydowanie więcej wśród teologów było zwolenników święta Miłosierdzia, którzy argumentowali swoje stanowisko na różne sposoby. Odpierali zarzuty: powołując się na prawdy dogmatyczne, stwierdzali, że czcząc jakiś przymiot Boga, czcimy Jego samego; że zasady kalendarza liturgicznego są ustalone przez Kongregację Kultu Bożego i nie są dogmatami, a więc mogą być przez Kościół odwołane, i że jedna z siedmiu niedziel Okresu Wielkanocnego może być świętem Miłosierdzia. Przygotowanie do święta Miłosierdzia nie powinno przekreślać, ale podkreślać Triduum Sacrum i Oktawę Wielkanocną. Mocno akcentowano duszpasterski walor wprowadzenia tego święta, które w sposób szczególny zwraca uwagę wiernych na tajemnicę miłosierdzia Bożego i pomaga ludziom korzystać z Bożych darów tak hojnie zdeponowanych w Kościele świętym. Starania o wprowadzenie tego święta ułatwiała encyklika Ojca Świętego Jana Pawła II „Dives in misericordia”, która odwoływanie się do miłosierdzia Boga ujmuje jako podstawowe prawo i obowiązek Kościoła. Niektórzy teologowie pisali o tzw. drugim causa Polonorum. Pierwszym – było wprowadzenie na wniosek biskupów z Polski uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa, a drugim – ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego.

Czciciele Miłosierdzia Bożego gorliwie modlili się o ustanowienie tego święta i słali petycje do władz duchownych. W pierwszą niedzielę po Wielkanocy spontanicznie gromadzili się w kościołach, by uwielbiać Boga w tajemnicy Jego niezgłębionego miłosierdzia. Po odwołaniu Notyfikacji Stolicy Apostolskiej (1978) jako pierwszy wprowadził w swojej diecezji święto Miłosierdzia Bożego metropolita krakowski Franciszek kard. Macharski Listem na Wielki Post 1985 roku. W ślad za tym poszły inne diecezje w Polsce.

Tuż przed  beatyfikacją Siostry  Faustyny, 23 marca 1993  roku biskupi polscy skierowali do Stolicy Apostolskiej prośbę o ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego. Stolica Apostolska, wskazując na wielki postęp w odnowie życia sakramentalnego i coraz bardziej mnożące się dzieła miłosierdzia jako owoce praktyki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, 23 stycznia 1995 roku wydała dekret zezwalający na obchodzenie święta Miłosierdzia Bożego we wszystkich diecezjach w Polsce. Ojciec Święty zalecił, aby przy sprawowaniu liturgii tejże Niedzieli  używać tekstów,  które są na ten  dzień przepisane w Mszale Rzymskim i w Liturgii Godzin. Od tego roku w kalendarzu liturgicznym Kościoła w Polsce pojawił się zapis: II Niedziela Wielkanocna, czyli Miłosierdzia Bożego.

Kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II nawiedził  sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach w 1997 roku, dziękował Opatrzności Bożej, że dane mu było osobiście przyczynić się do wypełnienia woli Chrystusa i ustanowić święto Miłosierdzia Bożego w Polsce. Trzy lata później, w czasie kanonizacji Siostry Faustyny, Ojciec Święty ustanowił to święto dla całego Kościoła. Kongregacja  ds. Kultu  Bożego i Dyscypliny  Sakramentów wydała w tej sprawie stosowny dekret, w którym czytamy: W naszych zaś czasach chrześcijanie w wielu częściach świata pragną wielbić Boże Miłosierdzie w liturgii, zwłaszcza świętując tajemnicę paschalną, w której największym blaskiem jaśnieje Boża łaskawość wobec wszystkich ludzi. Przychylając się do ich próśb, Ojciec Święty Jan Paweł II łaskawie polecił, aby w Mszale Rzymskim po tytule „II Niedziela Wielkanocna” dodać określenie „czyli Miłosierdzia Bożego”, nakazując zarazem, by w liturgii tej Niedzieli posługiwano się zawsze tekstami, które na ten dzień przewidziane są w tymże Mszale i w Liturgii Godzin obrządku rzymskiego. Tak ku wielkiej radości wiernych – po prawie 70. latach – spełniło się życzenie Pana Jezusa związane z wprowadzeniem do kalendarza liturgicznego Kościoła święta Miłosierdzia Bożego.

s. M. Elżbieta Siepak ISMM

Święta

Czwartek, I Tydzień Adwentu
Rok A, I
Dzień Powszedni

Sonda