Rozpoczyna się Adwent – czas oczekiwania na przyjście Zbawiciela

 
SampleFot. Exe Lobaiza / Cathopic

W niedzielę 28 listopada, Kościele katolickim rozpoczyna się Adwent. Jest to bogaty w symbolikę, czterotygodniowy okres przygotowania do Bożego Narodzenia oraz wzmożonego oczekiwania na koniec czasów i ostateczne przyjście Jezusa Chrystusa. Czterotygodniowy czas Adwentu, który nie jest okresem pokuty, ale radosnego oczekiwania, obfituje w zwyczaje i symbole. Jest podobny do całego ludzkiego życia, które jest oczekiwaniem na pełne spotkanie z Bogiem.

Adwent jest wyjątkowym czasem dla chrześcijan. Słowo adwent pochodzi z języka łacińskiego „adventus”, które oznacza przyjście. Dla starożytnych rzymian słowo to, oznaczało oficjalny przyjazd cezara. Dla chrześcijan to radosny czas przygotowania na przyjście Pana. Oczekiwanie na przyjście Chrystusa musi rodzić radość, gdyż jest oczekiwaniem na przyjście Jezusa. Dlatego też Adwent jest nie tyle czasem pokuty, ile raczej czasem pobożnego i radosnego oczekiwania. Opuszczenie hymnu Gloria nie jest wyrazem pokuty, jak w Wielkim Poście, lecz znakiem czekania na nowe zabrzmienie hymnu anielskiego śpiewanego w noc narodzenia Jezusa (Łk 2, 14).

Teologicznie czas ten wyraża oczekiwanie Kościoła na podwójne przyjście Chrystusa. W pierwszym okresie akcent położony jest na Paruzję, czyli ostateczne przyjście Chrystusa na końcu świata. Ostatni tydzień natomiast bezpośrednio przygotowuje do narodzenia Chrystusa, przez które Bóg wypełnia wszystkie obietnice złożone w historii.

Adwentowe czytania mszalne dotyczą m.in. dramatycznych nawoływań proroków, którzy zachęcają do nawrócenia, podkreślają zbliżający się kres czasu i ostateczne nastanie Królestwa Bożego. Równocześnie jednak Kościół przypomina o nadziei, jaka wiąże się z paruzją, czyli ponownym przyjściem Chrystusa – w każdej Mszy św. padają słowa: „abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu, pełni nadziei oczekiwali przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa”.

Najbardziej charakterystycznym zwyczajem adwentowym, zwłaszcza w Polsce, są Roraty. Jest to Msza św. sprawowana ku czci Najświętszej Maryi Panny, zwykle bardzo wcześnie rano. Wierni, często w ciemnościach przenikniętych jedynie blaskiem trzymanych w ręku świec, wraz z Maryją czekają na wybawienie jakie światu przyniosły narodziny Zbawiciela.

W niektórych miejscach na roratnich Mszach na początku w procesji z kruchty kościoła do ołtarza z lampionami w ręku idą dzieci. Mszę św. rozpoczyna się przy wyłączonych światłach, mrok świątyni rozpraszają jedynie świece i lampiony. Dopiero na śpiew „Chwała na wysokości Bogu” zapala się wszystkie światła w kościele.

Uczestnictwo dzieci w Mszach roratnich wiąże się ze zwyczajem podejmowania różnych dobrych postanowień na czas Adwentu. Dzieci często zapisują te postanowienia na kartkach, składanych następnie przy ołtarzu. Mają one wyrażać wewnętrzne przygotowanie do Bożego Narodzenia i chęć przemiany życia.

Z Roratami związany jest zwyczaj zapalania specjalnej świecy ozdobionej mirtem, nazywanej roratką. Symbolizuje ona Maryję, która jako jutrzenka zapowiada przyjście pełnego światła – Chrystusa. Innym zwyczajem jest zawieszanie w kościele wieńca z czterema świecami oznaczającymi cztery niedziele Adwentu. Z upływem kolejnych tygodni podczas Rorat zapala się odpowiednią liczbę świec. Świece i lampiony tak często używane w liturgii adwentowej wyrażają czuwanie. Nawiązują one do ewangelicznych przypowieści m.in. o pannach mądrych i głupich. Światło jest też wyrazem radości z bliskiego już przyjścia Chrystusa.

Nazwa „roraty” pochodzi od pierwszego słowa łacińskiej pieśni na wejście śpiewanej w okresie Adwentu – „Rorate coeli” (Niebiosa, spuśćcie rosę).W liturgii adwentowej obowiązuje fioletowy kolor szat liturgicznych. Jako barwa powstała ze zmieszania błękitu i czerwieni, które odpowiednio wyrażają to co duchowe i to co cielesne, fiolet oznacza walkę między duchem a ciałem. Zarazem połączenie błękitu i czerwieni symbolizuje dokonane przez Wcielenie Chrystusa zjednoczenie tego co boskie i tego co ludzkie. Wyjątkiem jest III niedziela Adwentu – tzw. Niedziela „Gaudete” (radujcie się). Obowiązuje w niej różowy kolor szat liturgicznych, który wyraża przewagę światła, a tym samym bliskość Bożego Narodzenia.

Adwent dzieli się na dwa podokresy, z których każdy ma odrębne cechy, wyrażone w dwóch różnych prefacjach adwentowych. Pierwszy podokres obejmuje czas od pierwszej niedzieli Adwentu do 16 grudnia, gdy czytane są teksty biblijne zapowiadające powtórne przyjście Zbawiciela na końcu świata i przygotowujące do spotkania z Chrystusem Sędzią. Dni powszednie w tym okresie przyjmują wszystkie obchody wyższe rangą (tzn. wspomnienia dowolne, obowiązkowe, święta i uroczystości).Drugi okres Adwentu, od 17 do 24 grudnia, to bezpośrednie przygotowanie do świąt Bożego Narodzenia. W tym okresie w dni powszednie można obchodzić jedynie święta i uroczystości.

Dawniej Adwent był czasem szczególnej aktywności różnych bractw. Przy kościołach istniały kapele rorantystów, które śpiewem i muzyką uświetniały celebracje, przez co przyciągały wiernych i upowszechniały zwyczaj Rorat. W XIX w. w Warszawie istniało również bractwo roratnie, które ze sprzedaży świec uzyskiwało fundusze na pomoc ludziom ubogim. Obecnie corocznie podobną akcję sprzedaży świec prowadzi pod hasłem katolicka Caritas. Od 6 lat w akcji Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom uczestniczą też organizacje charytatywne Kościołów prawosławnego i ewangelicko-augsburskiego.

Pierwsze wzmianki na temat Adwentu jako okresu przygotowania do świąt Bożego Narodzenia pochodzą z IV w. W Rzymie zwyczaj ten znany był od VI w. i obejmował cztery tygodnie przed świętami. Przez pewien czas Adwent był okresem postu, co dalej jest zachowywane w liturgii wschodniej.

ADWENT

Symbole i zwyczaje Adwentu

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

r

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

Listopad, w naszej polskiej tradycji jest miesiącem, w którym wspominamy zmarłych.

Tych najbliższych: rodziców, małżonków, dziadków, przyjaciół, sąsiadów, nauczycieli, katechetów, księży.  Jak też żołnierzy, patriotów, którzy walczyli o ojczyznę. Osoby, które są już po tej drugiej stronie, ale jednak ciągle z nami, bo o nich pamiętamy.  Wierzymy, że życie nie kończy się w grobie, ale trwa nadal. I to jest  źródłem nadziei. Wierzymy, że spotkamy tam naszego umiłowanego Pana i tych których kochaliśmy na ziemi.

1 listopada. Dzień Wszystkich Świętych.

Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest w Kościele katolickim od IX wieku. Wyznaczył je na 1 listopada papież Grzegorz IV w 837 roku.

W Kościele wspominamy wtedy nie tylko oficjalnie uznanych świętych, czyli beatyfikowanych i kanonizowanych, ale także wszystkich wiernych zmarłych, których życie nacechowane było świętością. Są oni dla nas orędownikami u Boga i przykładem do naśladowania.  Uroczystość ta wywodzi się ze czci oddawanej męczennikom, którzy swe życie poświęcili dla Chrystusa.

Odwiedzanie grobów jest znane wszystkim ludom i nadal przekazywane z pokolenia na pokolenie. Chrześcijanie przyjęli tę tradycję nadając jej wymiar religijny. 1 listopada idziemy na cmentarze, aby zapalić tam znicze, postawić kwiaty i pomodlić się za tych, którzy już odeszli.

Papież Franciszek powiedział: „Uroczystość Wszystkich Świętych jest naszym świętem dlatego, że świętość Boga dotknęła naszego życia. Święci nie są doskonałymi wzorami, ale osobami przenikniętymi Bogiem. Wszyscy święci byli przejrzyści, zmagali się, by usunąć plamy i ciemności grzechu, i przepuścić łagodne światło Boga. Taki jest cel życia, także dla nas”, podkreślił Ojciec Święty.

2 listopada. Dzień Zaduszny.

Drugiego listopada obchodzony jest dzień wspominania zmarłych (Dzień Zaduszny). Chrześcijanie modlą się wtedy za wszystkich wierzących w Chrystusa, którzy odeszli już z tego świata, ale przebywają w czyśćcu.

Dogmat o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił na Soborze w Lyonie w 1274 r. a potwierdził i wyjaśnił na Soborze Trydenckim (1545-1563) w osobnym dekrecie. Dogmat ten opiera się na Piśmie  Świętym oraz na sięgającej II wieku tradycji kościelnej. Podaje on dwie prawdy: istnienie czyśćca jako pośmiertnej kary oraz to, że wierni żyjący na ziemi mogą dopomóc duszom czyśćcowym.

W jaki sposób możemy to uczynić?

Poprzez modlitwę.

W każdej mszy świętej wspominani są zmarli, ale  listopad, to miesiąc modlitewnej solidarności     z pokutującymi w czyśćcu. Potrzebują oni modlitwy żyjących, aby skrócić okres pokuty i zjednoczyć się z Bogiem. Dusze po śmierci nie mogą już nic uczynić dla siebie i dlatego potrzebują naszej modlitwy. Każda modlitwa przyniesie ulgę duszom, jeśli jest ofiarowana w ich intencji.

Poprzez odpusty.

Jeśli chcemy pomóc zmarłym, odmawiajmy modlitwę z odpustem z myślą o nich. Może on być częściowy (darowanie części kary) lub zupełny (całkowite jej usunięcie).

 

Otrzymanie odpustu zupełnego dla siebie lub dla zmarłych zapewni nam też:

  • odmówienie Koronki do Bożego Miłosierdzia przed Najświętszym Sakramentem wystawionym lub będącym w tabernakulum,
  • pobożne czytanie Pisma Świętego przez 30 minut,
  • odmówienie różańca w kościele, kaplicy,
  • przynajmniej 3 dniowy pobyt na rekolekcjach.

W dniach 1 i 2 listopada za nawiedzenie kościoła lub kaplicy uzyskamy odpust dla dusz za odmówienie „ Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”. Przyjście na cmentarz w dniach od 1 do 8  listopada i modlitwa również daje nam ten odpust.

Oczywiście konieczne są też: spowiedź, Komunia święta, brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, modlitwa w intencjach Ojca świętego. Odpust ten możemy otrzymać raz dziennie.

W tym roku (2020) z powodu zagrożenia COVID-19 Penitencjaria Apostolska, na specjalne polecenie Jego Świątobliwości papieża Franciszka, postanowiła, że:

  • odpust zupełny dla tych, którzy nawiedzają cmentarze i modlą się za zmarłych choćby tylko duchowo zwykle ustanowiony tylko w dniach od 1 do 8 listopada, może być przeniesiony na inne dni tego samego miesiąca, aż do jego końca,
  • odpust zupełny 2 listopada, ustanowiony z okazji wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych uzyskany przez tych, którzy pobożnie nawiedzają kościół lub kaplicę i odmawiają tam „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga”, może być przeniesiony nie tylko na niedzielę przed lub po, lub w dniu Uroczystości Wszystkich Świętych, ale także na inny dzień listopada, dowolnie wybrany przez poszczególnych wiernych,
  • osoby starsze, chore i ci wszyscy, którzy z poważnych powodów nie mogą opuścić domu, będą mogli uzyskać odpust zupełny pod warunkiem, że duchowo dołączą do wszystkich pozostałych wiernych, wykluczą wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu i mają zamiar jak najszybciej spełnić trzy zwyczajowe warunki (spowiedź sakramentalna, Komunia eucharystyczna i modlitwa w intencji Ojca Świętego), przed obrazem Pana Jezusa lub Najświętszej Maryi Panny odmówią pobożnie modlitwy za zmarłych, na przykład jutrznię i nieszpory brewiarzowego oficjum za zmarłych, różaniec, Koronkę do Bożego miłosierdzia, inne modlitwy za zmarłych najdroższych wiernym, albo podejmą medytacyjną lekturę jednego z fragmentów Ewangelii zaproponowanej w liturgii za zmarłych, albo wypełnią uczynki miłosierdzia poprzez ofiarowanie Bogu cierpień i niedogodności swego życia.

Poprzez post.

Post to odmówienie sobie jedzenia i picia, ograniczenie ilości pokarmów lub nie jedzenie czegoś np. słodyczy. Można też wprowadzić ograniczenia w innych godziwych przyjemnościach np.   telewizja czy internet.

Poprzez wypominki.

Tradycja modlitwy ‘”wypominkowej” sięga X wieku. Chcemy zanosić Bogu dusze naszych bliskich, będących w czyśćcu. Zwykle w parafii wypisujemy imiona i nazwiska naszych zmarłych i wraz z ofiarą składamy zakrystii lub kancelarii.  Przed mszą świętą księża odczytują polecane Bogu osoby, a wierni modlą się za ich dusze.

Tekst: Marta. Zdjęcia: pixabay

Listopad miesiącem szczególnej pomocy zmarłym

Listopad to czas, który w sposób szczególny nastraja do refleksji nad życiem i jego przemijaniem. Zatrzymujemy się dłużej nad grobami naszych bliskich i tych, o których już nikt nie pamięta. Przypominamy sobie, że kiedyś byli z nami, że radowali się i smucili, że żyli wśród nas. Nasi dziadkowie, rodzice, bracia i siostry odeszli do Pana, ale wciąż żyją w naszych sercach, w zakamarkach naszej pamięci. W listopadzie pamiętamy, by odwiedzić cmentarze a tam wyczyścić groby naszych bliskich, złożyć na nich kwiaty i zapalić znicze.

Niedziela łowicka 45/2004

Mało kto ma tę świadomość, iż tajemnica cmentarza przez nas nawiedzanego, który stanowi najcenniejszy spichlerz każdej parafii, stanowi swoiste wezwanie do refleksji nad tajemnicą miłości wzajemnej. Cmentarz jest miejscem spotkania tych, co umarli, i tych, którzy wędrują w stronę bramy śmierci. Wprawdzie między jednymi i drugimi nie ma możliwości nawiązania kontaktu bezpośredniego, ale można to uczynić pośrednio przez ręce Boga. Nasze modlitwy mogą wspierać tych, co odeszli. Możemy jeszcze wynagrodzić wyrządzone im krzywdy, a zwłaszcza brak wdzięczności. Możemy pomóc im w pokonywaniu ostatniego odcinka, prowadzącego wprost do domu Ojca. Oni z kolei mogą wspierać nas przez modlitwę w naszej intencji.
Pięknie obowiązki żywych wobec umarłych wyrażają cztery różne figury, umieszczone nad wejściem na cmentarz Campo Santo w Rzymie. Pierwsza z postaci siedzi pogrążona w bólu - wyraża wierność wobec zmarłych, zwłaszcza wobec rodziców, przyjaciół, małżonków itp. Druga postać wyciąga ręce ku niebu, jak gdyby chciała błagać Pana życia i śmierci o zbawienie dla tych, którzy odeszli - wyraża obowiązek modlitwy za zmarłych. Trzecia wyciąga ku niebu patenę ofiarną - przypomina o obowiązku ofiary za zmarłych. Czwarta z figur skrawkiem swych szat zasłania swoje usta - przypomina o obowiązku milczenia, smutku, łaskawości, miłości, o tym, że nie należy przywoływać złego obrazu życia zmarłych, według reguły: De mortuis nil nisi bene (o zmarłych należy albo dobrze, albo wcale nie mówić, milczeć).
Te sceny szczególnie przemawiają do nas w listopadzie, kiedy w sposób intensywniejszy modlimy się za naszych zmarłych. Ale nie zapomnijmy również podziękować za to, co dla nas po śmierci uczynili. To jest tajemnica. Nie zawsze pamiętamy o tym, że oni, nasi zmarli, czy to uczestniczący w szczęściu wiecznym, czy oczekujący w czyśćcu na osiągnięcie pełnej doskonałości, modlą się za nas. Modlą się o wiele gorliwiej i więcej, niż my za nich. To jest tajemnica, która odkryta zostanie dopiero w wieczności, chociaż już tu, na ziemi, można często namacalnie dostrzec ich działanie. Nie dzielmy ludzi na żyjących i zmarłych, ale traktujmy jednych i drugich jak przyjaciół. Z tym, że ci, którzy już odeszli do życia wiecznego, są lepszymi, wierniejszymi przyjaciółmi, lepiej bowiem wiedzą, o jakie wartości winniśmy zabiegać, by mieć udział w dobrach wiecznych. Gotowi są pomóc w tym, co najważniejsze.
Ale ta pomoc ma być obustronna, bilateralna. Z naszej strony może ona być realizowana w różny sposób poprzez ofiarowanie w intencji zmarłych naszych dobrych czynów. Szczególnie cenna jest łaska odpustu. Polega on na darowaniu doczesnej kary należnej za grzechy. Łaska odpustu jest skuteczna wówczas, gdy człowiek, któremu pragniemy ofiarować ten dar, zmarł w stanie łaski uświęcającej, czyli za życia uzyskał odpuszczenie kary wiecznej. Należy podkreślić, że nigdy nie możemy być pewni tego, czy ktoś zmarł w stanie grzechu ciężkiego czy też w stanie żalu za swe złe czyny, dlatego też nikogo ze zmarłych nie wykluczajmy z naszej modlitwy.
Stąd wniosek, że trzeba pomagać duszom czyśćcowym, skoro Bóg dał nam taką możliwość, że nasz dar przynosi im ulgę i skraca męki. Pomagać zmarłym trzeba zawsze, nie tylko w czasie bezpośrednim po śmierci. Tu liczy się każdy czyn: przede wszystkim modlitwa, także dobre czyny spełniane z miłości do zmarłego, w szczególności: post, jałmużna, umartwienie, a najbardziej ofiara Mszy św.
Wprawdzie w Piśmie Świętym nie pojawia się ani razu termin „czyściec”. Są tam jednak teksty wskazujące na możliwość oczyszczenia po śmierci. Na przykład Druga Księga Machabejska mówi o ofierze składanej za zmarłych. Kościół od początku pamiętał o zmarłych i ofiarował im pomoc, by po oczyszczeniu mogli dojść do szczęścia wiecznego. Św. Jan Chryzostom (zm. 407) zachęcał: „Nieśmy im pomoc i pamiętajmy o nich. Jeśli synowie Hioba zostali oczyszczeni przez ofiarę ich ojca, dlaczego mielibyśmy wątpić, że nasze ofiary za zmarłych przynoszą im jakąś pociechę?”.
Aby choć w części pojąć, na czym polega czyściec i jakie jest jego miejsce w Boskiej ekonomii zbawienia, warto zacytować fragment Traktatu o czyśćcu św. Katarzyny z Genui: „Gdyby dusza miała stanąć przed obliczem Boga, mając na sobie nieco plam niezmazanych, uważałaby to za wielką obelgę wyrządzoną Majestatowi Bożemu i odczuwałaby z tego powodu większą mękę niż pozostanie dziewięć razy dłużej w czyśćcu (…). Im bardziej dusza poznaje Boga, tym więcej Go ceni, a poznaje Go w miarę, jak oczyszcza się z grzechu, opóźnienie staje się tym straszniejsze...”.
Warto w listopadzie w sposób szczególny pomyśleć o tej pomocy duchowej dla swych zmarłych, bo i kiedyś nam taka pomoc będzie potrzebna. Niech przez modlitwę, ofiary Mszy św., jałmużny i wszelkie objawy dobroci serca powstaje nasza żywa więź ze zmarłymi.

Październik miesiącem modlitwy różańcowej

O modlitwie różańcowej 

Kogo nazywamy “Papieżem Różańcowym”? Z jakim apelem objawiała się Maryja w różnych miejscach świata? Na te i inne pytania dotyczące różańca znajdziesz odpowiedź czytając dzisiejszy wpis.

Różańcowy miesiąc

W maju głównie odmawiamy Litanię Loretańską, w czerwcu modlimy się Litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa, a w lipcu Litanią do Najdroższej Krwi Chrystusa. Różaniec także ma swój szczególny miesiąc. To właśnie październik. W każdym kościele odmawiane są codzienne nabożeństwa przed Najświętszym Sakramentem, podczas których zgromadzony lud modli się rozważając część różańca przypadającą na dany dzień. Kościół zachęca nas, by w październiku szczególnie sięgać po tę “Maryjną broń” nie tylko w czasie nabożeństw w świątyni, ale w każdym miejscu, w którym przebywamy.

Maryja: odmawiajcie różaniec

Lourdes, La Salette, Fatima – to najbardziej znane miejsca objawień Matki Bożej. Wszędzie tam gdzie Maryja objawiała się miejscowym dzieciom. Za każdym razem zachęcała ich do modlitwy. Prosiła, aby przekazywały jej apel do innych. Odmawiajcie codziennie różaniec! Tak właśnie wołała podkreślając, aby w szczególny sposób modlić się za grzeszników. Dzisiaj Matka Boża zachęca również każdego z nas, Ciebie i mnie. Nie bądź obojętny na jej wołanie i jeszcze dzisiaj weź do ręki różaniec.

Święci o różańcu

Jednym z najbardziej znanych świętych “promujących” różaniec był święty Ojciec Pio. Podkreślał on, że różaniec jest bronią chrześcijan w dzisiejszych czasach. Szczególną promotorką różańca była też święta Łucja, której Matka Boża objawiła się w Fatimie. Św. Łucja mówiła tak: Najświętsza Maryja Dziewica w czasach, w których żyjemy, nadała tej modlitwie szczególną wartość. Niezależnie od tego z jakimi problemami się borykamy: stałymi bądź tymczasowymi, czy dotyczą życia publicznego czy prywatnego, każdy z nich może rozwiązać różaniec. Nie ma trudności, która nie zostałaby wyjaśniona przez tę modlitwę.

Papieże a modlitwa różańcowa

Szczególną rolę w zachęcaniu do modlitwy różańcowej odegrali papieże. Najbardziej nam znany to święty Jan Paweł II. Przez cały pontyfikat podkreślał, że jest to jego ulubiona modlitwa. W 2002 roku listem Rosarium Virginis Mariae wprowadził czwartą część różańca – Tajemnice Światła i wzywał wiernych do gorliwej modlitwy poprzez ogłoszenie Roku Różańca Świętego. Szczególnym propagatorem różańca był też papież Leon XIII nazywany “Papieżem Różańcowym”. Pisał on Encykliki i inne dokumenty poświęcone tej modlitwie, które można nazwać encyklopedią różańcową. To on ogłosił październik jako szczególny miesiąc różańca w Kościele katolickim.

A Ty modlisz się na różańcu? Czym dla Ciebie jest ta modlitwa? Opisz swoje przemyślenia w komentarzu.

 

O modlitwie różańcowej

Na cześć Matki Bożej Fatimskiej, Matki Najświętszej Różańcowej, skomponowano listę 20 rzeczy, które powinniśmy wiedzieć o najświętszym Różańcu. Mamy nadzieję, że po jej przeczytaniu będziesz bardziej zmotywowany, by zgłębiać tajemnice modlitwy różańcowej. A przede wszystkim jednak niech ten artykuł stanie się iskrą do częstszej modlitwy na Różańcu poprzez wszystkie dni naszego życia. Zgodnie z tym, co mówił Święty Jan Paweł II: „Aby kontemplować oblicze Jezusa poprzez oczy i serce Maryi”.

1. Imię ujawnione w Fatimie. Matka Boska objawiła się w portugalskiej Fatimie sześć razy w roku 1917 r.Ostatnim jej objawieniem był zaś wspaniały cud słońca. W obliczu tych okoliczności Matka Boża ujawniła trójce dzieci swe imię: „Matka Boża Różańcowa”.
2. Fatimskie nawoływanie. Matka Boża sześć razy objawiła się w Fatimie. Za każdym razem kiedy się ukazywała nalegała, by modlić się na Różańcu. Deklarowała, że tylko taka forma pobożności może uratować świat przed katastrofą.
3. Ulubiona modlitwa wielu świętych. Na początku swego pontyfikatu Święty Papież Jan Paweł II powiedział, że Różaniec był jego ulubioną modlitwą. Święty Franciszek Salezy mówił zaś: „Poprzez tę modlitwę rozwijamy się, wzrastamy i poznajemy nowe horyzonty. Różaniec jest modlitwą bardzo pożyteczną o ile jest właściwie odmawiany”. U świętego Ludwika Grignion de Montfort znajdujemy takie zdanie: „Nigdy dusza gorliwa w codziennym odmawianiu różańca św. nie będzie heretycka lub oszukana przez szatana: to jest twierdzenie, które podpisuję swoją krwią”. Święty Maksymilian Kolbe pisał natomiast: „Prosta a wzniosła zarazem modlitwa – to różaniec święty. Przez tę modlitwę łatwo możemy otrzymać wielkie łaski i błogosławieństwo Boże. W serca zbolałe spływa balsam ukojenia, w duszach zrozpaczonych wita znowu promyk nadziei”. A to tylko oczywiście niektóre z licznych świadectw świętych Kościoła.
4. Papieże również pisali o różańcu. Leon XII poświęcił tej modlitwie maryjnemu aż szesnaście dokumentów! Pius X pisał w Liście apostolskim Summa Deus, że to „cudowne wydarzenie” spowodowało wzrost kultu Niepokalanej oraz „Jej świętego różańca”. Benedykt XV pisał zaś, że „Matka Boża ma tak wielki wpływ na swego Boskiego Syna, która jest pośredniczką i szafarką wszelkich łask udzielonych ludziom zawsze okazuje swą moc, zwłaszcza wtedy, gdy uciekamy się do różańca świętego”. Pius XI przypomniał, że „Kościół i sam papież — w obliczu błędów i ciężkich bolączek obecnych czasów — znajdują pociechę i natchnienie w synowskim zawierzeniu Matce Odkupiciela oraz w codziennym odmawianiu różańca Ten «Psałterz Matki Bożej, brewiarz Ewangelii i życia chrześcijańskiego» jest «mistycznym wieńcem», «mistyczną koroną», umiłowaną przez katolików, niezależnie od ich przynależności społecznej”. Pius XII zaś zachęcał rodziny chrześcijańskie do umieszczenia różańca na honorowym miejscu wśród innych modlitw. W encyklice Ingruentium malorum wezwał do ufnej modlitwy do Maryi, Matki całego rodzaju ludzkiego, aby zażegnała poważne konflikty między narodami, uchroniła Kościół przed prześladowaniami w wielu krajach oraz ustrzegła młodzież przed niebezpieczeństwami „Aby można było osiągnąć te szlachetne cele, papież Pius XII wzywa do modlitwy różańcowej, przekonany o «jej wielkiej skuteczności w otrzymaniu matczynej pomocy Najświętszej Maryi Panny” – pisał. Jan XXIII poświęcił pobożnej modlitwie maryjnej dwa znaczące dokumenty: encyklikę Grata recordatio o odmawianiu różańca w intencji misji i pokoju oraz List apostolski Il religioso convegno. Święty papież Jan Paweł II napisał duchowe arcydzieło na temat różańca: Różaniec Najświętszej Maryi Panny.
5. Tajemnice Światła. W cytowanym powyżej dokumencie Święty Jan Paweł II dodał nowy element, do tajemnic różańcowych, tajemnice Światła. Nie ma obowiązku ich odmawiania, można je jednak poznać. Są to: Chrzest Pana Jezusa w Jordanie, Pierwszy cud w Kanie Galilejskiej, Głoszenie nauk o Królestwie Bożym, Przemienienie na górze Tabor, Ustanowienie Eucharystii. Dzień, który zasugerował papież na Tajemnice Światła to czwartek.
6. Różaniec to modlitwa biblijna. Różaniec jest zarówno modlitwą biblijną jak i medytacją mającą swe źródło w Biblii. Pamiętają o tym katolicy, a powinni również protestanci, którzy nierzadko powołują się przecież wyłącznie na Pismo Święte.
7. Kompozycja biblijna. Modlitwy wypowiadane w czasie Różańca to: Ojcze Nasz, odmawiana sześć razy oraz Zdrowaś Maryjo, odmawiana pięćdziesiąt trzy razy. Obie te modlitwy mają swoje źródła w Biblii.
8. Tajemnice. Praktycznie wszystkie Tajemnice Różańca Świętego stanowią fragment Biblii lub obrazują scenę biblijną.
9. Różańcowy Papież. Papież Leon XIII (1878-1903), wśród licznych tytułów jakie nosił, jest również znany jako „Papież Różańcowy”. W miesiącu wrześniu, przez sześć lat, ten wspaniały Papież pisał krótkie encykliki poświęcone Różańcowi Świętemu – jakże bardzo musiał on kochać Różaniec i jak mocno zachęcać ludzi by się na nim modlili!
10. Różaniec i podobieństwo do człowieka. Święty Louis de Montfort porównuje Różaniec do złożonej natury człowieka. Istota ludzka ma zarówno ciało jak i duszę, podobnie jak Różaniec Święty. Ciało Różańca stanowią modlitwy słowne; duszę z kolei kontemplacja tajemnic Różańca. Wymodlony i kontemplowany Różaniec jest niezwykle ważną, ale też potężną modlitwą.
11. Jest to także ulubiona modlitwa Maryi. Dzięki objawieniom fatimskim możemy śmiało powiedzieć, że różaniec jest ulubioną modlitwą Matki Bożej. Jest ratunkiem dla świata, dla duszy, a także swoistym bukietem pięćdziesięciu róż ofiarowywanym Sercu Królowej Niebios.
12. Różaniec i morskie zwycięstwo. Zwycięstwo w słynnej bitwie morskiej pod Lepanto z XVI w. jest przypisywane błaganiom świętego Papieża Piusa V do wiernych, by modlili się na Różańcu. I rzeczywiście doszło do zmiany kierunku wiatrów, szala zwycięstwa się przechyliła i flota katolików rozbiła flotę muzułmanów – ogromne zwycięstwo, które zmieniło bieg historii. Dzień 7 października został ustanowiony liturgicznym Świętem Matki Bożej Różańcowej – aby upamiętnić różańcowe zwycięstwo pod Lepanto.
13. Czynnik czasu. Wiele osób uskarża się, że nie ma czasu na codzienną modlitwę, nie mówiąc już o modlitwie różańcowej. A przecież w czasie jednego odcinka opery mydlanej lub innego serialu telewizyjnego (60 minut) można odmówić cztery Różańce! Pozwólmy więc, by Jezus i Maryja oraz modlitwa stały się centrum naszego życia!
14. Formuła Świętego Jana Pawła II. Papież ten daje nam klucz do modlitwy różańcowej: „Kontemplować twarz Jezusa przez oczy i serce Maryi”. Święty Łukasz ewangelista przedstawia wszak Matkę Bożą jako skłonną do rozmyślań: „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk, 2, 19).
15. Klasyczny Różaniec. Jednym z największych duchowych dzieł napisanych na temat Najświętszego Różańca jest „Tajemnica Różańca Świętego” Świętego Ludwika de Montfort. Ten sam święty napisał arcydzieło poświęcone Maryi – „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny". Obie są pozycjami, które „należy przeczytać” by poznać i kochać Matkę Bożą i Pana Jezusa jeszcze mocniej!
16. Miesiąc Różańca Świętego. Czerwiec jest miesiącem Najświętszego Serca Pana Jezusa, lipiec miesiącem Najdroższej Krwi Pana Jezusa, maj jest natomiast miesiącem Maryi. Ale to październik jest miesiącem Różańca Świętego. Powinniśmy się modlić przy pomocy Różańca każdego dnia, ale w październiku szczególnie.
17. Święty ojciec Pio. Ten wielki współczesny święty upierał się, by jego duchowe dzieci posiadały nawyk modlenia się na Różańcu codziennie. Spróbujmy podążać za radami wielkich świętych: to pomoże nam osiągnąć Niebo, by przebywać z Matką Bożą jako Królową i Panem Jezusem jako Królem. Wielki czciciel Maryi święty Ojciec Pio mawiał: „Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
18. Od satanistycznego kapłana do świętego. W dokumencie Świętego Jana Pawła II „Różaniec Najświętszej Maryi Panny” papież wspomina człowieka, o którym wielu wcześniej nie słyszało: Bartolo Longo. Człowiek ten popadł w praktyki satanistyczne, i został nawet kapłanem czarnych mszy. Jednak nawrócił się dzięki modlitwie na różańcu. Teraz mamy już błogosławionego Bartolo Longo! Cóż za niezwykła historia! Od kapłana Szatana do katolickiego świętego! Moc Matki Bożej jest nieograniczona, jeśli powierzymy się Jej w szczególności poprzez Różaniec Święty!
19. Chroń rodzinę. Każda rodzina powinna sobie zarezerwować czas, miejsce i uformować nawyk codziennej modlitwy przy pomocy Różańca Świętego. Dobrze byłoby więc, aby ojciec rodziny podjął inicjatywę przewodzenia jej w codziennym odmawianiu różańca dla wiecznego zbawienia! Prawdziwym jest bowiem stwierdzenie: „Rodzina, która modli się razem, pozostaje razem” .
20. Mistyczna Róża. Poeta Dante przedstawia Maryję jako „Mistyczną Różę”. Juan Diego gromadzi róże, które Matka Boża zamawia własnymi rękoma. Najcenniejszą różą jaką możemy ofiarować Matce Bożej jest Różaniec. Każde Zdrowaś Maryjo jest różą wysłaną do Nieba, która wypełnia Matkę Bożą ogromną radością!
Módlmy się więc na różańcu! Módlmy się, by Matka Boża Różańcowa błogosławiła nas, nasze rodziny, i cały świat swoim kochającym matczynym spojrzeniem oraz nieustannie płonącym Niepokalanym Sercem.

Za:pch24.pl

 

Na czym polega siła modlitwy różańcowej?

Na czym polega siła modlitwy różańcowej?

Święty Ludwik Grignion de Montfort mówił, że słowa modlitwy „Zdrowaś Maryjo” są najpiękniejszymi gratulacjami, jakie Archanioł Gabriel złożył Maryi. Te słowa wciąż sprawiają, że zmuszamy diabła do ucieczki: są młotem, które go miażdży.

MAREK KRZYŻKOWSKI CSSR RÓŻANIEC

 

 50 róż

To było 19 lat temu. W mojej rodzinnej parafii odbywała się peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Na tę uroczystość przybył – nie żyjący już dziś – ks. bp Piotr Bednarczyk. Dla mnie, młodego chłopaka, to było ważne wydarzenie. Wpatrzony i wsłuchany byłem we wszystko, co się wtedy działo. Piszę o tym, bo do dziś pamiętam dokładnie historię, którą opowiedział wtedy ksiądz biskup. 

Dotyczyła ona pewnego młodego mężczyzny, który miał tylko jedno zajęcie w ciągu dnia. Codziennie plótł wieniec z róż i ozdabiał nim figurę Matki Bożej. W pewnym momencie swojego życia rozeznał w sercu, że chce wstąpić do zakonu. Ta historia zaciekawiła mnie tym bardziej, bo sam o tym wtedy rozmyślałem. Gdy wstąpił do klasztoru nie mógł codziennie zbierać kwiatów i robić wieńca na Maryi. Tęsknota za tą czynnością zrodziła znowu w jego sercu myśl, by opuścić mury klasztorne. Nosząc się z zamiarem podjęcia tej decyzji trafił na swojego współbrata – mnicha, który gdy tylko wysłuchał jego historii doradził mu, żeby zamiast codziennie zrywanych róż Matce Bożej, którą tak bardzo ukochał, ofiarował modlitwę różańcową. Od tej chwili młody zakonnik codziennie odmawiał 50 razy „Zdrowaś Maryjo”. W XIII wieku na określenie wieńca róż znajdujemy nazwę różaniec.

Dlaczego różaniec?

Różaniec od początku stał się modlitwą, która została zaaprobowana, ale przede wszystkim umiłowana w Kościele. Widzimy to w życiu i historii świętych, a szczególnie założycieli zakonów czy zgromadzeń zakonnych, ale też w życiu prostych i zwyczajnych ludzi. Do odmawiania różańca nawoływała sama Maryja podczas wielu swoich objawień i dała obietnicę, że kto będzie się modlił w taki sposób, będzie ocalony i ocali świat od nieszczęść spowodowanych przez grzech. Święty Jan Maria Vianney mawiał, że jedno „Zdrowaś Maryjo” wypowiedziane dobrze i z wiarą, potrząsa całym piekłem. Warto pomyśleć, co się tam dzieje, gdy odmawiamy cały różaniec, gdy modli się nim całe grono ludzi, czy też gdy modli się tymi słowami cały Kościół. 

Wielu świętych mawiało, że różaniec niszczy każde dzieło szatana. Święty Ludwik Grignion de Montfort mówił też, że słowa modlitwy różańcowej są  najpiękniejszymi gratulacjami, jakie złożył Archanioł Maryi, a my wypowiadając te słowa składamy osobiste gratulacje Maryi. Te słowa wciąż sprawiają, że zmuszamy diabła do ucieczki: te słowa są młotem, które go miażdży, uświęceniem duszy, radością aniołów i śpiewem wybranych. Pięknie to ujął również św. Franciszek z Asyżu (jeden z październikowych patronów): Gdy wymawiam „Zdrowaś Maryjo” wtedy uśmiecha się do mnie całe niebo, cieszą się aniołowie, ziemia się weseli i drżą szatani. Jednym z ważnych momentów w historii świata czy Kościoła jest bitwa morska pod Lepanto w 1571 roku, która okazała się zwycięska – jak wierzono dzięki mocy modlitwy różańcowej. Intencją tej modlitwy była obrona chrześcijaństwa, a w tym Kościoła. Nie była wymierzona przeciwko człowiekowi, ale przeciwko temu, co zagraża człowieczeństwu – przeciwko wrogości zrodzonej przez grzech.

Modlitwa różańcowa jest więc nie tyle przesuwaniem paciorków, ale oddaniem się w obronę Najświętszej Maryi Panny w momencie niebezpieczeństwa. Oddając się w opiekę Maryi pozwalamy Jej zanieść nas przed Tron Boga. Modląc się bowiem na różańcu, przyzywamy Jej wstawiennictwa i razem z Nią wypowiadamy słowa modlitwy, razem z Nią uwielbiamy Boga.

Wypowiadając słowa modlitwy różańcowej  i powtarzając cyklicznie te same słowa odpowiadamy też na słowa św. Pawła, który zachęcał pierwsze wspólnoty chrześcijańskie do nieustannej modlitwy. Już w pierwszych wiekach ludzie odmawiali po kilkadziesiąt czy kilkaset razy tę samą modlitwę. Pustelnik Paweł z Teb, by nie pogubić się w tym powtarzaniu kładł na kolanach kamienie i po odmówieniu danej modlitwy zrzucał jeden z nich. Święty Pachomiusz czy święty Benedykt z Nursji – ojcowie modlitwy – robili sobie sznur z pętelkami – który przypominał dzisiejszy różaniec.

Zwolnij!

Dzisiejsza forma różańca z ułożonymi stałymi częściami i tajemnicami zaprasza nas do czegoś głębszego i ważniejszego niż tylko pozornie nudnego przesuwania potocznie nazwanych korali. W tej modlitwie chodzi też o coś więcej niż traktowanie jej czasem jakby miała magiczną moc. Coraz częściej ulegamy pokusie, by ją tylko odmawiać i nawet może podejmować wyzwania mające na celu nawet i dobre intencje, tak jak nowenna pompejańska, ale jednocześnie gubimy i tracimy to, co staje się jej istotą. Odnoszę też czasem takie wrażenie, że i w Kościele o tym zapominamy, gdy w październiku podejmujemy tą modlitwę, a jednocześnie podchodzimy do niej na zasadzie „zaliczenia”, szybkiego odmówienia – bo trzeba, ale nie mamy na nią zbyt dużo czasu. Różaniec potrzebuje i zaprasza nas do tego, żeby się zatrzymać, żeby zwolnić i pozwolić się poprowadzić Duchowi Bożemu tak jak to zrobiła w swoim życiu Maryja. Nie da się zrozumieć różańca ciągle gdzieś pędząc i chcąc ciągle tylko coś załatwiać.

Sensem zrozumienia tej modlitwy jest słowo, które tak często używał papież Jan Paweł II liście apostolskim Rosarium Virginis Marie ogłaszając jednocześnie Rok Różańca Świętego i dodając kolejną część różańca. Tym słowem jest kontemplacja. Siła tej modlitwy nie tkwi w ilości – w tym jak dużo jej odmówimy, ale jak mocno ona nas wciągnie i jak rozpali nasze serca. Jeśli zatracimy w różańcu charakter kontemplacyjny to będziemy ciągle do niej podchodzić albo z przymusu albo na sposób magiczny. Poszczególne tajemnice zapraszają nas do tego, by razem z Maryją przeżywać historię Zbawienia i w tej historii zobaczyć wielkie dzieło Boga. Kontemplując tajemnice z życia Maryi i Jezusa jesteśmy zaproszeni, by nie tylko podziwiać to co się kiedyś wydarzyło, ale by przyjąć te sytuacje w swoim życiu. Powtarzanie słowa za słowem i wpatrywanie się z Maryją w serce Boga sprawia, że jesteśmy obdarowywani tak jak Ona pełnią łask. To wypowiadanie komplementów wobec Maryi i składanie jej róż, jest momentem zachwytu jak dobry jest Bóg. To notoryczne powtarzanie słów jest napełnianiem swojego serca Dobrą Nowiną.

Nie tylko październik

Październik nie jest jedynym miesiącem na różaniec. Jest on jedynie motywacją i zaproszeniem, by każdego dnia otwierać swoje serce na spotkanie z Bogiem. Jest lekarstwem na nasze niepokoje, lęki, obawy, które nosimy w swoich serach i wypowiadaniem wobec nich, że Bóg jest z nami – tak jak jest z Maryją. Jest zaproszeniem Boga do naszych radości i sukcesów i podziękowaniem, że są one tak naprawdę owocem działania w naszym życiu Bożej łaski. Odmawianie różańca wtedy nie staje się przymusem czy magicznym dziełem, ale przywilejem. Odmawianie różańca jest zaszczytem do którego zaprasza mnie Bóg.

 

Rok 2021 „Rokiem Świętego Józefa”

8 grudnia 2020 r. papież Franciszek ogłosił rok 2021 „Rokiem św. Józefa”.

Kim jest Święty Józef?

Święty Józef z Nazaretu – to małżonek Najświętszej Maryi Panny, opiekun Świętej Rodziny, święty Kościoła powszechnego. Jest patronem chrześcijańskich małżeństw, rodzin oraz ludzi pracy i dobrej śmierci.
Imię św. Józefa w Ewangeliach pojawia się 14 razy i poświęcają mu one 26 wierszy. Ewangelie Mateusza i Łukasza podają, że Józef pochodził z rodu króla Dawida. Józef z zawodu był stolarzem i cieślą. Św. Justyn, który żył blisko czasów apostolskich podaje, że Józef wykonywał narzędzia gospodarcze i rolnicze. Po zaślubinach Matki (Jezusa), Marii z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18). Józef gdy dowiedział się, że oczekuje Ona dziecka, które nie będzie jego potomkiem, postanowił Ją dyskretnie oddalić i nie narażać Jej na zniesławienie. Jednak we śnie ukazał mu się anioł Pański, który rzekł Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. (Mt 1:20). Józef wziął Maryję do swojego domu, a następnie udał się z Nią na spis ludności do Betlejem, gdzie narodził się Jezus. Według ciała Józef nie był ojcem Jezusa, jednak był nim według prawa żydowskiej jako prawomocny małżonek Maryi. Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo, jednak wobec prawa żydowskiego i otoczenia Józef był uważany za ojca Pana Jezusa. Zanim Jezus się urodził, ukazało się zarządzenie cesarza Augusta o spisie ludności, gdzie każdy mieszkaniec był spisywany wg. miejsca swego urodzenia. Józef pochodził z Betlejem, dlatego udał się tam z Maryją. Gdy dotarli na miejsce, Maria urodziła Jezusa i położyła Go w złobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. Święty Józef był świadkiem pokłonu pasterzy wobec nowo narodzonego dziecięcia. Dziecię po ośmiu dniach obrzezano i zaniesiono do Jerozolimy, aby przedstawić je Panu oraz złożyć ofiarę wykupującą.
Ponownie Józefowi we śnie ukazał się anioł Pański, gdyż Herod chciał zgładzić dziecię. Józef dostał polecenie ucieczki do Egiptu, gdzie też się udali i wrócili stamtąd dopiero po śmierci Heroda. Osiedli w Nazarecie w Galilei. Józef na kartach Pisma Świętego po raz ostatni pojawia się, gdy dwunastoletni Jezus odłączył się od rodziców i został po trzech dniach poszukiwań odnaleziony w świątyni (Łk 2,42). Później ewangelie milczą na temat św. Józefa. Ewangelia przy rozpoczęciu nauczania Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej już nie wspomina o Józefie, co skłania do wniosku, że najprawdopodobniej wtedy już nie żył. Można się domyślać, że miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, jaki można sobie wyobrazić, gdyż byli przy nim w tych ostatnich chwilach jego życia Jezus i Maryja. Może właśnie dlatego tradycja nazwała go patronem dobrej śmierci. Św. Józef jest patronem Kościoła powszechnego, wielu zakonów, krajów, diecezji i miast oraz patronem małżonków i rodzin chrześcijańskich, ojców, sierot. Jest także patronem cieśli, drwali, rękodzielników, robotników, rzemieślników, wszystkich pracujących i uciekinierów oraz wspomnianej już dobrej śmierci.

 

Ciekawostki o św. Józefie

Franciszkanie darzą szczególną czcią św. Józefa, który jest jednym z patronów ich zakonu. W konstytucjach braci mniejszych jest zapis, iż “wszyscy bracia będą czcić i naśladować świętego Józefa, Opiekuna zakonu, przedziwny wzór życia zakonnego”. Na zakończenie dnia franciszkanie powierzają się św. Józefowi, prosząc aby patron dobrej śmierci wraz z Najświętszą Maryją Panną towarzyszyli im w chwili umierania. Kościół katolicki obchodzi uroczystość liturgiczną Świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny dnia 19 marca. Tego samego dnia jego święto przypada w kościele anglikańskim i ewangelickim, natomiast w Kościele prawosławnym jego święto przypada w styczniu. Początki kultu św. Józefa w Polsce sięgają przełomu XI i XII wieku. Główne sanktuarium z wizerunkiem Świętego, które słynie wieloma łaskami, znajduje się w Kaliszu. Papież Jan XXIII (tercjarz franciszkański) przesłał w 1963 dla sanktuarium swój pierścień, który ofiarował jako specjalne wotum. Przy kościołach franciszkańskich dawniej działały bractwa dobrej śmierci, których patronem jest właśnie św. Józef. Najbardziej znanym stowarzyszeniem, które działa do dziś jest Arcybractwo Męki Pańskiej, które od ponad 400 lat działa nieprzerwanie przy bazylice franciszkanów w Krakowie. Kościół katolicki ukazuje świętego Józefa jako wzór wielu cnót, takich jak: posłuszeństwo Bogu, wiara, męstwo, pracowitość, czystość, sprawiedliwość, piękna miłość, ubóstwo, skromność, milczenie czy opanowanie. Na świecie istnieją ośrodki badawcze, które prowadzą studia z zakresu józefologii, czyli refleksji teologicznej na temat św. Józefa. Kościół katolicki uważa św. Józefa za postać wyjątkową, gdyż Bóg obdarzył go łaską i zaufaniem powierzając mu Marię i Jezusa pod jego opiekę. Święty Józef jest ukazywany przez Kościół katolicki również jako pogromca duchów piekielnych. W ikonografii Święty Józef jest przedstawiany na wiele sposobów, m.in. w obrazie Świętej Rodziny, z narzędziami cieśli, z lilią (symbolem czystości) czy z Jezusem (trzyma go na ręku lub stoi obok Niego). Jest przedstawiany również w scenach: w szopce betlejemskiej, ofiarowaniu w świątyni, przy pokłonie Mędrców ze Wschodu, ucieczce do Egiptu i znalezieniu 12-letniego Jezusa w świątyni.


Litania do św. Józefa

 

Kyrie eleison.
Christe, eleison.
Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. – Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, – zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, – módl się za nami.
Święty Józefie,
Przesławny potomku Dawida,
Światło Patriarchów,
Oblubieńcze Bogarodzicy,
Opiekunie Odkupiciela,
Przeczysty stróżu Dziewicy,
Żywicielu Syna Bożego,
Troskliwy obrońco Chrystusa,
Sługo Chrystusa,
Sługo zbawienia,
Głowo Najświętszej Rodziny,
Józefie najsprawiedliwszy,
Józefie najczystszy,
Józefie najroztropniejszy,
Józefie najmężniejszy,
Józefie najposłuszniejszy,
Józefie najwierniejszy,
Zwierciadło cierpliwości,
Miłośniku ubóstwa,
Wzorze pracujących,
Ozdobo życia rodzinnego,
Opiekunie dziewic,
Podporo rodzin,
Podporo w trudnościach,
Pociecho nieszczęśliwych,
Nadziejo chorych,
Patronie wygnańców,
Patronie cierpiących,
Patronie ubogich,
Patronie umierających,
Postrachu duchów piekielnych,
Opiekunie Kościoła świętego,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, – zmiłuj się nad nami.

P. Ustanowił go panem domu swego.
W. I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.

Módlmy się.
Boże, Ty w niewysłowionej Opatrzności wybrałeś świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, + spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako opiekunowi, * zasłużyli na jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. 
W. Amen


tekst obowiązujący od 1 maja 2021 r.

zobacz również nowy tekst w j. łacińskim

 

Święta

Czwartek, II Tydzień Adwentu
Rok C, II
Dzień Powszedni albo wsp. św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin

Sonda